Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 1 lutego 2011

Ostrożnie z dmuchaniem balonika

W przeciwieństwie do swoich szefów, Robert Kubica jest bardzo ostrożny w ferowaniu wyroków dotyczących tego, o jakie cele Lotus Renault powalczy w 2011 roku.

Z własnego doświadczenia Polak wie, że przedwczesne pompowanie oczekiwań może przynieść więcej złego niż dobrego, więc lepiej spokojnie przepracować zimę, a z oceną potencjału wstrzymać się do inaugurującej sezon rundy w Bahrajnie.
– Myślę, że jest zbyt wcześnie, aby mówić, co będziemy mogli w tym roku zwojować – powiedział Kubica reporterom na torze w Cheste pod Walencją. – Poprzedni sezon był rozczarowujący i miejmy nadzieję, że teraz będzie inaczej. Sądzę, że w tym roku jesteśmy zdecydowanie lepiej przygotowani ze względu na bardziej stabilną sytuację w ekipie, niż w poprzednim sezonie, gdy dołączyłem do zespołu. Zima 2009 i 2010 roku była dla Renault bardzo trudna i myślę, że tym razem inżynierowie i projektanci mieli łatwiej i dysponowali większą ilością czasu na przygotowanie auta. Moim zdaniem spisali się naprawdę znakomicie.
– Nigdy jednak nie wiadomo, co zrobili twoi główni konkurenci, więc jeżeli spisali się lepiej niż my, ciężko będzie osiągnąć coś więcej – podkreślił lider Lotusa Renault. – Ja postaram się jednak zrobić swoje i wycisnąć maksimum z pakietu. Moim celem jest dobra jazda, liczę na dobre rezultaty.
Polak zaznaczył, że wyciągnie wiążących wniosków na temat układu sił przed pierwszym wyścigiem sezonu jest niezwykle skomplikowane, tym bardziej, że sytuacja może się nadzwyczaj dynamicznie zmieniać. – Myślę, że jeśli zbyt mocno nadmucha się balon oczekiwań, to on bardzo łatwo może pęknąć – zauważył Robert. – W poprzednich latach nauczyłem się, że w styczniu nie można oczekiwać wszystkiego. Najlepszym przykładem było BMW w 2008 roku. Liczyliśmy na podia i zwycięstwa, tymczasem testy z Walencji zakończyliśmy z dwusekundową stratą do najlepszych. Potem pojechaliśmy do Australii na pierwszy wyścig sezonu i wywalczyliśmy pierwszą linię na starcie (P2 – przyp. red.). Sytuacja może się zatem zmieniać bardzo szybko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz