Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 27 lutego 2011

Webber chce wygrać domowe Grand Prix

"Jedziesz u siebie, hej Webber jedziesz u siebie.... Jedziesz u sieeeebie, hej Webber jedziesz u sieeebie..."


Mark Webber chce zwyciężyć w domowym Grand Prix, bo - jak twierdzi - jest to jeden z wyścigów należących do ekskluzywnej kategorii "must win". Jako pierwszy Australijczyk wymienia GP Monako.

Jakkolwiek zwycięstwem w Królestwie 34-latek na dobre wpisał się do historii Jedynki, tak startów Melbourne - pod okiem tysięcy dopingujących go kibiców - Webber do udanych zaliczyć nie może. Dwukrotnie wywalczone piąte miejsce [2002 jako kierowca Minardi i debiutując w Williamsie w 2005] to dorobek nieszczególnie imponujący w przypadku kierowcy, który sześciokrotnie zwyciężał w wyścigach F1.

"Monako to numer jeden wśród wyścigów, a zaraz za nim jest wyścig domowy danego kierowcy. Każdy kierowca chciałby wygrać domowe zawody w pierwszej kolejności po tryumfie w Monako.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz