Dietrich Mateschitz przekonuje, że w nadchodzącym sezonie Sebastian Vettel i Mark Webber będą traktowani jednakowo: sprawiedliwie i bez podziałów na kierowcę numer jeden i numer dwa, a więc tak, jak miało to miejsce
Swego czasu pojawiły się informacje, jakoby 34-letni Australijczyk przymierzał się do przejścia na emeryturę wraz z zakończeniem sezonu 2011."Sebastian jest bardzo zmotywowany, Mark wcale nie mniej. Nie będzie żadnego dawania sobie prezentów. Dlatego spodziewam się podobnej sytuacji jak w zeszłym roku. Obaj mają się prawo ścigać. Nie zmieniamy naszej strategii.”
Mateschitz przyznaje również, że obrona mistrzostwa w nadchodzącym sezonie będzie bardzo trudna."Dlaczego powinien odejść? Ma ciało ze stali, a psychicznie jest bardzo mocny. Jest w ścisłej czołówce kierowców, jest na tym samym poziomie, co Sebastian. Obaj są wyjątkowi.”
"Po raz pierwszy jesteśmy gonionymi, a nie goniącymi, to dla nas nowe doświadczenie. Łatwiej jest coś osiągnąć w F1 niż to utrzymać. Nie chcę niczego przewidywać na nadchodzący sezon, gdyż jest zbyt wcześnie. Każdy zespół będzie miał różne samochody z aktualizacjami w Bahrajnie.”

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz