Chociaż Michael Schumacher drugiego dnia testów na torze w Jerez uzyskał najlepszy czas okrążenia, w kuluarach F1 panuje przekonanie, że tempo nowej Srebrnej Strzały została osiągnięte "pod publiczkę" i za wykorzystaniem miękkiej mieszanki i lekkiego baku. Czy faktycznie tak było, czas pokaże.
Właścicielom stajni z Brackley marzy się nawiązanie do sukcesów Brawna GP z 2009, ale o te może być ciężko w kolejnym roku startów pod banderą Mercedesa GP. Sugeruje to sam Michael Schumacher.
"Jesteśmy Mercedesem i nasz cel jest jasny. W tym roku trudno będzie o jego realizację. Mamy wizję, która nie jest wizją krótkoterminową. Dopiero pierwszy wyścig w Bahrajnie powie nam dokładnie, jak wygląda nasza sytuacja."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz