Łączna liczba wyświetleń

środa, 1 grudnia 2010

To nie jego sprawa

Czy Witalij Pietrow nadal będzie kolegą Roberta Kubicy w Renault? – To nie moja sprawa – odpowiada Polak.

W trakcie sezonu 2010 Kubica zdobył 136 punktów, trzykrotnie sięgając po podium. Jego rosyjski kolega wypadł znacznie gorzej, ponieważ wywalczył zaledwie 27 „oczek”, ale pomimo tego, Polak uważa, że Pietrow utrzyma posadę w stajni z Enstone dzięki gigantycznemu wsparciu za strony rosyjskich sponsorów.
– To trudny temat do oceny – powiedział Kubica serwisowi Formule1.nl, zapytany o to, czy Pietrow powinien zostać zastąpiony innym kierowcą. – Oczywiście zespół mógłby skorzystać na zatrudnieniu bardziej doświadczonego zawodnika. Debiutantowi w Formule 1 nie jest tak łatwo, jak mogłoby się wydawać. Trzeba jednak też powiedzieć, że byli i tacy, którzy od razu zaprezentowali się z doskonałej strony.
Z Renault negocjuje kilku kierowców – w tym Adrian Sutil, Nick Heidfeld i Nico Hülkenberg, wydaje się jednak, że w najlepszej sytuacji jest Pietrow, który może wnieść spory budżet. – Co do mojego przyszłorocznego kolegi, to zespół najlepiej wie, czego chce – dodał Polak. – Mogę powiedzieć tyko tyle, że z różnych przyczyn straciliśmy w tym sezonie mnóstwo punktów. W innych okolicznościach moglibyśmy bardziej powalczyć z Mercedesem. Z drugiej strony trzeba wziąć pod uwagę sytuację, w której byliśmy na początku roku. Trzeba uszanować przyczyny takich, a nie innych decyzji i myślę, że były one słuszne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz