Szef Red Bulla, Christian Horner wyraził swoje rozczarowanie faktem, że Mark Webber nie powiadomił go o kontuzji barku, której nabawił się przed rundą w Japonii.
Sprawa ujrzała światło dzienne za sprawą książki Australijczyka – „Up Front – 2010, A Season To Remember”. Do incydentu doszło po weekendzie w Singapurze. Po powrocie do rodzimej Australii Webber pojechał z kolegą na przejażdżkę rowerową, podczas której zderzyli się. W wyniku kolizji Mark doznał kontuzji barku i nogi, ale nie poinformował o tym swojego zespołu, który wkraczał właśnie w decydującą fazę rozgrywki o mistrzostwo świata.
Komentując sytuację w The Daily Telegraph, Christian Horner powiedział, że jest rozczarowany postawą Webbera. – Nie wiedziałem nawet o książce. To oczywiście rozczarowujące i frustrujące, że Mark o niczym nie powiedział. Nie wydaje się, aby kontuzja ta miała wpływ na jego wyniki, ale mimo wszystko, miło byłoby o niej wiedzieć.
– Nasi kierowcy mają obowiązek dbania o swoje zdrowie. Wydaje się, że rowery nie lubią Marka, więc byłoby lepiej, gdyby trzymał się od nich z daleka – dodał Horner.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz