Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 19 grudnia 2010

Kubicy zabrakło na mecie

Przygoda w trakcie sobotniego superoesu sprawiła, że Robert Kubica nie ukończył Rally Il Ciocchetto. Wielka szkoda, bo Polak ścigał się z Renato Travaglią o zwycięstwo.

Tym razem krakowianin wystartował w Renault Clio Williamsie, a na prawym fotelu jego rajdówki zasiadł Giuliano Manfredi. Początek rajdu był wspaniały. Na pierwszej pętli Kubica wygrał odcinek specjalny Laghetto, potem dorzucił kolejne zwycięstwo oesowe (College) i awansował na fotel lidera. Po drugiej pętli wyprzedzał jadącego Fiatem Punto S2000 Travaglię (+1,7 sek.), choć po trzeciej to Włoch otwierał klasyfikację (z przewagą 2,9 sek.). Pod koniec dnia szczęście opuściło naszego rodaka. Podczas superoesu Il Ciocco Robert uderzył w murek i urwał koło.
Kubica pojawił się co prawda na liście startowej niedzielnej rywalizacji w Rally Il Ciocchetto (ze stratą 3.02,7 do Travaglii), ale ostatecznie nie stanął na starcie, ponieważ nie udało się odbudować auta.
Rajd wygrał tymczasem Renato Travaglia. Drugie miejsce zajął Gianluca Vita (Ford Fiesta S2000), natomiast trzecie Manrico Falleri (Lancia Delta Integrale 16V).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz