Łączna liczba wyświetleń

środa, 29 grudnia 2010

Rosberg z rezerwą

Nico Rosberg wypowiada się z rezerwą o szansach ekipy Mercedesa w przyszłorocznej batalii.

W sezonie 2010 ekipa dowodzona przez Rossa Brawna wypadła poniżej oczekiwań. Red Bull, McLaren i Ferrari okazały się znacznie mocniejsze, więc Mercedes musiał się zadowolić czwartą pozycją w klasyfikacji konstruktorów. Niemcy bardzo wcześnie przerzucili siły i środki na rozwój następcy modelu W01, ale to oczywiście nie gwarantuje, że Srebrne Strzały będą w 2011 roku wygrywać.
– Strata, którą próbujemy zniwelować, jest całkiem duża – podkreślił Rosberg, zapytany przez agencję SID o szanse Mercedesa na powrót do ścisłej czołówki. – Zajmie nam to trochę czasu. Trudno powiedzieć ile dokładnie. Prawdopodobnie na początku kolejnego sezonu będziemy bliżej naszych rywali. Musimy jednak poczekać, aby przekonać się, jak będzie to wyglądało. Ciężko snuć domysły. Na pewno będziemy jednak lepsi, niż w tym roku.
Rosberg okazał się w 2010 roku zdecydowanie lepszy od swojego zespołowego kolegi – Michaela Schumachera. Sęk w tym, że Nico liczył na zwycięstwa, których nie udało się wywalczyć. – Z jednej strony jestem oczywiście zadowolony, że zdołałem pokonać Michaela. To było bardzo ważne, ponieważ najpierw zawsze porównujesz się z kierowcą, który prowadzi drugi samochód – zaznaczył syn mistrza świata z 1982 roku. – Z drugiej strony liczyłem jednak na lepsze rezultaty. Ale one nadejdą. Liczę, że stanie się to w najbliższej przyszłości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz