Mark Webber uważa, że zniesienie zakazu stosowania poleceń zespołowych nie zmieni wiele jeśli chodzi o obraz wyścigów Formuły 1.
– Polecenia zespołu nigdy nie zniknęły z F1 – powiedział Australijczyk w BBC Radio Five Live, odnosząc się do zakazu, który formalnie obowiązywał od 2002 roku. – Jest to coś, co funkcjonowało od lat 50. One zawsze były w Formule 1, bo kiedy dla zespołu jeździ dwóch kierowców, od czasu od czasu zmienia się ich kolejność, aby pomóc ekipie w osiągnięciu lepszego wyniku. Tak robiono w przeszłości, sam wielokrotnie postępowałem w ten sposób. Myślę, że ludzie nie powinni się tym denerwować, bo nie będą tego oglądać w każdy weekend, więc tak naprawdę nic się nie zmieni.
Debatę na temat poleceń zespołowych, a w konsekwencji zniesienie zakazu ich stosowania wywołał wyścig w Niemczech, podczas którego Felipe Massa oddał zwycięstwo Fernando Alonso. – Przypadek Ferrari był bardzo brutalny i tak zły, jak to tylko możliwe, no i chodziło o prowadzenie w wyścigu. Fernando przez cały czas był za Felipe, naciskał go i Ferrari zrobiło swoje – podsumował Webber.
Pomimo licznych starć z Sebastianem Vettelem i sugestii, że Red Bull faworyzuje Niemca, Australijczyk przyznał, że nigdy nie pomyślał o zmianie ekipy. – Wiedziałem, że jako zespół możemy przezwyciężyć te problemy i pójść naprzód. Więc nie przemknęło mi nawet przez myśl, żeby odejść do innej stajni – przyznał trzeci kierowca mistrzostw świata 2010.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz