Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 21 grudnia 2010

D'Ambrosio znalazł swój dom

Zespół Marussia Virgin Racing poinformował, że w sezonie 2011 partnerem Timo Glocka będzie Jérôme D'Ambrosio.

Belg, który w minionym sezonie łączył starty w GP2 dla ekipy DAMS z obowiązkami testera i kierowcy rezerwowego Renault F1 Team, doczekał się swojej szansy w Formule 1. – Jestem zachwycony z osiągnięcia celu, jakim było zapewnienie sobie miejsca w zespole Marussia Virgin Racing – przyznał 24-latek. – Kiedy przybyłem do zespołu we wrześniu, naprawdę nie mogłem liczyć na więcej. Test był trudny, ponieważ rywalizacja o fotel wyścigowy w VR-02 była zacięta. Ale jednocześnie dobrze się rozumieliśmy z zespołem i czułem, że znalazłem swój dom.
Zdaniem szefa Virgin Racing, Johna Bootha, kluczowa okazała się postawa Jérôme'a w trakcie piątkowych jazd, które w minionym sezonie zaliczył on z zespołem podczas czterech weekendów wyścigowych (Singapur, Japonia, Korea i Brazylia). – Interesowaliśmy się Jérôme'em od jakiegoś czasu, uważając go za kierowcę, którego kandydaturę powinniśmy poważnie rozważyć jeśli chodzi o miejsce w aucie na sezon 2011 – tłumaczył Brytyjczyk. – Śledziliśmy uważnie jego postępy w GP2 i było jasne, że to zawodnik, któremu warto się przyglądać. Następnie daliśmy mu szansę wykazać się podczas kilku piątków i to co pokazał przerosło nasze oczekiwania.
– Idealnie wpasował się w zespół i wszyscy błyskawicznie go polubili, włączając w to sponsorów i media. Pomijając oczywiste umiejętności, jest bardzo miłym młodzieńcem. Zasłużenie zdobył miejsce w zespole. Razem z Timo będą stanowić perfekcyjne połączenie młodości, doświadczenia, szybkości i potencjału. Nie możemy się doczekać tego, co będą w stanie osiągnąć razem w przyszłym sezonie – kontynuował Booth.
Zatrudnienie D'Ambrosio oznacza, że po bezbarwnym sezonie za kółkiem trudnego i wolnego auta, z zespołem żegna się Lucas di Grassi. – Muszę podziękować Lucasowi za istotną rolę, jaką odegrał w budowaniu zespołu. Miał wielki wkład w rozwój i życzymy mu wszelkich sukcesów w dalszej karierze. Na pewno będzie ekscytująca – dodał szef Virgin Racing.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz