Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 3 lutego 2011

Gascoyne wini pustynne tory

Dyrektor techniczny Team Lotus powiedział podczas testów w Walencji, co jego zdaniem leży u przyczyn nudy na niektórych wyścigach.

Gdy FIA i FOTA próbują bez rezultatu nowych pomysłów na uatrakcyjnienie widowiska F1 - czego najnowszym owocem ma być m.in. ruchome tylne skrzydło - szczery Mike Gascoyne wyjawia ‘sekret’ istoty nudnych wyścigów.  

Mike Gascoyne: "Możesz przedstawić taki argument: mieliśmy piękny zeszły sezon, więc po co zmieniać cokolwiek? Ale można też powiedzieć: no tak, ale oprócz tego mamy 3 lub 4 nudne wyścigi. Są takie tory, które rokrocznie dają wspaniałe wyścigi, więc dlaczego mielibyśmy nie zaprzestać udawania się na te, które są nudne?
Szkoda, że - poza Monaco - jest wiele torów naprawdę nudnych. Zostały zaprojektowane od zera na pustyni - tam, gdzie można by zrobić absolutnie wszystko. Bahrajn i Abu Zabi były dwoma najnudniejszymi Grand Prix [w 2010]. To trochę rozczarowujące, że mamy tak nudne wyścigi na torach, które były projektowane od czystej kartki papieru i miały nieograniczone możliwości. Można było zrobić zróżnicować wysokości albo przenieść piasek w dowolne miejsce.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz