Nie ma pewności, że Formula Jeden ostatecznie zawita na królewskiej wyspie Bahrajnu, mimo iż organizatorzy inauguracyjnego Grand Prix zapewniają, że dołożą wszelkich starań, aby tak właśnie się stało. Szefowie teamów F1 chcą rozmawiać...
Sprawa GP Bahrajnu i odnośnych decyzji ma zostać podjęta podczas rozpoczynających się w piątek testów w Montmelo. Sugeruje się, że szefowie teamów F1 będą naciskać na możliwie najszybsze rozstrzygnięcie kwestii "co dalej?", mając na uwadze złożoną operację logistyczną dostarczenia ekwipunku na czas testów [3-6 marca] oraz inauguracyjnego sezon 2011 wyścigu [13 marca]. John Booth, szef Marussia Virgin Racing, stwierdził nawet, że "do najbliższego piątku" powinna zostać załatwiona sprawa wysyłki ekwipunku na testy.
Co ciekawe, media informują, że ewentualność przejęcia roli GP otwierającego sezon rozważają włodarze Yas Marina Circuit w Abu Zabi. Booth uznaje jednak kwestię "szybkiego zastępstwa" za niepraktyczną.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz