Jak zaznacza supermo F1, Al-Khalifa - następca tronu - to najodpowiedniejsza osoba do rozstrzygnięcia o ewentualności organizacji inauguracyjnego GP w niespokojnym Bahrajnie.
Na łamach BBC Ecclestone zaprzeczył, jakoby rozważana była możliwość zastąpienia Sakhir inną wyścigową 'placówką'. Brytyjczyk przyznał również, że w grę wchodzi przesunięcie GP Bahrajnu na dalszą część sezonu.Bernie Ecclestone: "On będzie wiedział czy bezpieczne dla nas będzie, jeśli się tam pojawimy. Ja nie mam pojęcia. Nie ma mnie tam, więc nie wiem. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Nie będziemy radzić ludziom, aby tam się wybierali, dopóki nie będzie bezpiecznie."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz