Łączna liczba wyświetleń

piątek, 11 lutego 2011

Webber: Robert, cierpliwości...

Robert otrzymał prezent od boga, ale musi teraz wykazać się cierpliwością. A ta nie jest zgodna z naturą kierowcy wyścigowego - uważa kierowca Red Bull Racing, Mark Webber.
Australijczyk, który przez kilka miesięcy zmagał się z poważnym złamaniem nogi - a całkiem niedawno doznał urazu ramienia - powiedział na łamach Auto Motor und Sport:

"W porównaniu z Robertem to ja miałem lekkie draśnięcie w palec."
"Nasze spojrzenie na ryzyko różni się od tego, które mają normalni ludzie. Robert powinien przede wszystkim podziękować swoim szczęśliwym gwiazdom - przeżycie czegoś takiego to prawdziwy prezent od boga. Od tej pory liczyć się będzie to, co siedzi mu w głowie. Czekają go wzloty i upadki, bo po trzech udanych dniach ćwiczeń przyjdzie jeden zły, w którym pod znakiem zapytania stawia się opłacalność trudów."
"Musi być cierpliwy, co akurat jest najgorszą z możliwych rzeczy dla kierowcy. Jesteśmy hiper-aktywni, a on sam będzie chciał widzieć poprawę każdego dnia - zupełnie tak, jakby dotyczyło to wykonywanego zawodu. Musi pozwolić, aby minęło tyle czasu, ile będzie potrzeba."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz