Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 14 lutego 2011

Szczerość Heidfelda: Przygnębiające uczucie

Były kierowca teamu Saubera - Nick Heidfeld - podkreślił, że to zespół Lotus Renault GP skontaktował się z nim jako pierwszy w sprawie możliwości zastąpienia Roberta Kubicy.

Niemiec może/ma zająć miejsce za sterami R31 na czas nieobecności Roberta Kubicy. Jak wyjaśnia, to Estone jako pierwsze sięgnęło po słuchawkę, chcąc dowiedzieć się o możliwości jego zatrudnienia w trybie pilnym.

Wraz z Lotusem Renault GP Heidfeld wziął udział w testach pre-sezonu w Jerez i wszystko - a przynajmniej bardzo wiele - wskazuje na to, że właśnie 33-latek będzie współtowarzyszem Vitalija Petrova.

W wywiadzie udzielonym oficjalnej stronie F1 Quick Nick powiedział:
"Pierwsza informacja, jaką znalazłem w Internecie, mówiła o wypadku Roberta we Włoszech. Najpierw mówiono, że doznał urazu nogi. Oczywiście pierwsze, co przyszło mi na myśl, to nadzieja, aby nie stało mu się nic poważnego. Dopiero później pomyślałem, że być może mógłbym go zastąpić.
Bardzo uważnie śledziłem wszelkie informacje napływające do Internetu, chcąc dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja. Nieszczęsny aspekt tego wszystkiego był taki, że im sytuacja gorzej wyglądała dla niego, tym lepiej dla mnie. Było to dla mnie bardzo przygniatające, uciążliwe uczucie. Nikt nie chce życzyć komukolwiek czegoś złego. Z drugiej jednak strony może to oznaczać realną szansę.
Chciałbym podkreślić, że to zespół skontaktował się ze mną, nie ja z nim. Wiem, że niektórzy kierowcy kontaktowali się z zespołem. We wtorek byłem już w Enstone i rozmawiałem z Ericiem (Boullier) oraz z inżynierami - jednak nie przymierzałem fotela."
Heidfeld dodał również, że prowadził rozmowy z zespołem Mercedesa GP w sprawie zajęcia posady trzeciego kierowcy w 2011.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz