I Brytyjczyk mówi ciekawie:
"Jestem pewien, że Michael nie grał wiele w gry video, gdy był młodszy. Z tego jednak, co mogliśmy się już dowiedzieć, nie mam wątpliwości, że zdoła przezwyciężyć swoje problemy z nudnościami."
"Młodzi ludzie są do tego przyzwyczajeni, oni są za pan brat z grami video. Gdy grają w coś takiego jak Call of Duty i muszą obracać się dookoła jednocześnie strzelając, nic się z nimi nie dzieje. Ich mózgi są do tego całkowicie przystosowane. Kiedy mój syn wskakuje do symulatora F1, wszystko jest z nim w porządku. To po prostu sprawa pokoleniowa."
"Choroba lokomocyjna to fascynujący temat, który ma swe korzenie w naszej historii ewolucyjnej. Kiedy nasi przodkowie schylali się w czasie zbierania jagód - a jedli coś, co było dla nich niebezpieczne - to jednym z objawów zatrucia były zawroty głowy. Podobnie jak w przypadku nadużywania alkoholu, gdy traci się poczucie równowagi.
Facetem, który w największym stopniu przyczynił się do rozwoju symulatorów F1 jest David Brabham, jest w tym samym wieku, co ja. Jest absolutnie fantastyczny, ale na początku swojej pracy także cierpiał na chorobę lokomocyjną. […] To kwestia treningu.”

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz