Nie chodzi tutaj o przewidywane pozycje zajmowane przez kierowców w nowym sezonie w stosunku do poprzedniego, ale o wagę.
Przed rozpoczęciem batalii o czempionat 2011, większość kierowców zadeklarowała chęć zrzucenia "zbędnych kilogramów" - podobnie jak w 2009, gdy obecność KERS wymusiła na kierowcach przypilnowanie wagi. Fernando Alonso i Rubens Barrichello zdążyli już poinformować o powodzeniu swoich misji odchudzania.
Sebastien Buemi obrał w tym roku odmienną strategię. Po niekoniecznie udanej końcówce 2010, roku starszy z kierowców Toro Rosso zrezygnował z usług swojego dotychczasowego trenera od przygotowania fizycznego, zastępując go Antii Kontsasem. Szwajcar waży obecnie o 3 kg więcej niż podczas ubiegłorocznego finału w Abu Zabi. Dodatkowe kilogramy nie są jednak efektem częstych wizyt w McDonald’s, a wynikiem solidnych ćwiczeń na siłowni.
"Obecnie ważę 66 kg. W Bahrajnie musze pokonać Alguersuariego w kwalifikacjach i w wyścigu” - powiedział mierzący 175 cm Sebastien ‘nie ma lipy’ Buemi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz