Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 3 lutego 2011

Pięć-sześć pit stopów?

Pierwsza seria przedsezonowych testów pokazała, że kierowcy mają spore problemy z ogumieniem Pirelli. Głównym problemem jest szybka degradacja opon oraz kłopoty z ich stabilną pracą na dłuższych przejazdach.

Jednym z zawodników, który podzielił się z dziennikarzami swoimi uwagami na temat gum Pirelli był Robert Kubica. – Tak, zużycie jest zbyt duże – powiedział Polak. – Jeżeli chcemy mieć wyścig z pięcioma-sześcioma pit stopami, to w porządku, ale w takiej sytuacji będziemy potrzebować więcej opon. Żartuję!
– Tak naprawdę wszystko zależy od mieszanki, a sytuacja poprawia się znacznie na twardszych oponach. Nie jest to jednak problem grainingu, chodzi o zużycie. Nagle opony przestają funkcjonować – podkreślił kierowca Lotusa Renault. –  Trzeba na to naprawdę uważać, ponieważ w wyścigach zawsze jest tendencja do dłuższych przejazdów, a musimy zadbać o nasze bezpieczeństwo, ponieważ eksplodująca opona jest ostatnią rzeczą, jaką chcesz widzieć.
– Myślę, że pierwszym prawdziwym testem dla opon będzie Bahrajn. Mam nadzieję, że sytuacja będzie lepsza, bo jeśli pozostanie tak, jak teraz, będzie ciężko. Trzeba będzie mocniej popracować nad ustawieniami, aby opony wystarczyły na dłużej. Musimy to serio wziąć pod uwagę i zając się tym. Jest wiele sposobów, aby opony dłużej wytrzymały i lepiej pracowały w samochodzie – zakończył Kubica.
Podobne odczucia ma Fernando Alonso. – Nie jest łatwo utrzymać regularnie osiągi z tymi oponami. Na pierwszym okrążeniu są szybkie, a potem ich wydajność spada i tracisz po dwie-trzy sekundy na okrążeniu. Pracują na mniej więcej stabilnym poziomie, ale są zbyt wolne. Sprawdzamy nowe rozwiązania jeśli chodzi o ustawienia, aby zyskać wyższą regularność. Po południu byliśmy zadowoleni z dłuższych przejazdów. Jeśli chodzi o rozwiązanie, to można oczywiście zastosować inne ustawienia oraz zmienić styl jazdy, żeby nieco łagodniej obchodzić się z oponami – stwierdził as zespołu Ferrari.
Zdaniem Nico Rosberga, problem degradacji opon może podnieść jakość widowiska. – Nie mam żadnych obaw – powiedział kierowca Mercedesa. – To sprawi, że wyścigi będą bardziej ekscytujące. Jak pokazują doświadczenia, najbardziej interesujące wyścigi mieliśmy wtedy, gdy opony możno się zużywały, jak w zeszłym roku w Montrealu. Nie jest to więc problem. Ważne, żeby mieć dobre auto, gdyż wtedy możesz wykorzystać zużycie opon.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz