Robert Kubica z rezerwą wypowiadał się na temat wrażeń z jazdy po pierwszym dniu za kółkiem nowego auta.
– Ciężko cokolwiek oceniać – powiedział krakowianin niedługo po zakończeniu środowych prac na torze Ricardo Tormo. – Zaszło bardzo wiele zmian w porównaniu z ubiegłym rokiem. Najważniejsze z nich to opony, a te mają wielki wpływ na to, jak zachowuje się samochód. Naprawdę bardzo trudno cokolwiek stwierdzić.
Zaplanowany na dziś program testowy ekipy Lotus Renault dość pechowo nie przebiegł bez drobnych komplikacji. – Mieliśmy kilka problemów z autem, więc niestety nie byliśmy w stanie zrealizować całego programu. Ze względu na stracony czas musieliśmy nieco go zmodyfikować. Mimo tego zdołaliśmy pokonać spory dystans i właśnie na tym się koncentrowaliśmy. Staraliśmy się sprawdzić, czy wszystkie części działają poprawnie i nie przegrzewają się. To takie standardowe testy we wczesnej fazie jazd nowym autem. Dodatkowo sprawdzaliśmy też różne mieszanki opon, aby nieco się w nie wczuć – tłumaczył Kubica zdradzając też, że miał okazję wypróbować na torze działanie KERS oraz nastawnego tylnego skrzydła.
Polski kierowca pozostanie w kokpicie R31 także jutro. Cele na czwartek? – Mam nadzieję, że zaliczymy dobry dzień, przejedziemy wiele okrążeń, co da nam dużo informacji zwrotnych i danych – dodał Robert.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz