Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 3 lutego 2011

KUBICA: Skrzydło i KERS działają bez zarzutu

Po pierwszym dniu jazd nowym R31 Robert Kubica był zadowolony z działania nowych podzespołów. W rozmowie z Portalem PIT STOP polski kierowca przyznał, że szczególnie regulowane tylne skrzydło ma ogromny wpływ na osiągi na prostej.

– Zdecydowanie skrzydło! – odparł Polak na pytanie, czy większe odczucia daje system KERS, czy ruchome tylne skrzydło. – Jeśli jednak coś się popsuje i lotka nie wróci na swoje miejsce pod koniec prostej, to może boleć...
To nie jedyna obawa, związana z korzystaniem z nowego wynalazku. Mimo że Kubica sprawdzał dzisiaj nową wersję kierownicy, ze specjalnie dostosowanym rozmieszczeniem nowych przycisków, i tak nie było łatwo.
– Spodziewałem się, że będzie łatwiej, ale ponieważ nie mamy symulatora, nie wiedziałem, jak to będzie działać w praktyce – powiedział Polak. – Może i teoretycznie wszystko wygląda na bardzo proste, ale w praktyce trudno w niektórych miejscach utrzymać pełną koncentrację i operować przyciskami z całkowitą perfekcją. Jednak z biegiem czasu to się na pewno poprawi, może będziemy musieli wprowadzić kolejne poprawki w kierownicy. Teraz robimy bardzo dużo rzeczy w kokpicie i jeśli jedzie się samemu, to nie ma większego problemu. Jednak w wyścigu trzeba będzie bardzo uważać, bo jeśli na krótko rzucisz okiem i sprawdzisz, czy wciskasz właściwy guzik, a z przodu coś się stanie z innym samochodem, to nie będzie dobrze. Jeszcze trudniej byłoby w deszczu, ale w takich warunkach nie będzie można korzystać z ruchomego skrzydła. Z pewnością jest to coś, co rozprasza uwagę.
Zdaniem Kubicy nowe tylne skrzydło pozwala na jeszcze szybszą jazdę po prostej niż stosowany w zeszłym sezonie system wygaszania tylnego skrzydła. – Kanał F działał tylko przy prędkości zbliżonej do maksymalnej – wyjaśnia kierowca Lotusa Renault. – Teraz nawet na wyjściu z trójkowego czy czwórkowego zakrętu czuć różnicę.
Mimo tego nie zanosi się na to, aby wyprzedzanie było łatwiejsze. – Jechałem dziś za samochodem bez ruchomego tylnego skrzydła – relacjonował Polak. – Mimo że bardzo wcześnie aktywowałem swoje skrzydło, i tak nie mogłem go wyprzedzić.
Nasz kierowca podkreślił, że największym plusem środowych jazd było upewnienie się, że wszystkie nowe elementy samochodu działają bez zarzutu. – Od początku korzystaliśmy z KERS i ruchomego skrzydła – powiedział Robert. – Dobra wiadomość jest taka, że obie rzeczy działają perfekcyjnie. Jeśli tak dalej pójdzie, to będziemy mogli się skupić na pracy nad osiągami i doborem ustawień samochodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz