Media podają, że Tony Fernandes stanął przed możliwością przyjęcia oferty ugody w sprawie Lotus vs Lotus, którą miała mu złożyć Grupa Lotus. Pojawiają się głosy, że propozycja wyniosła 10 milionów
Ugody nie było, a szef Team Lotus przystąpił do batalii - jak twierdzi - "wet za wet", której rozstrzygnięcia podjął się ostatecznie londyński Sąd Najwyższy."Rozważałem to, ale gdybym przystał na ich ofertę, poszedłbym z torbami..."
"Wydaje mi się, że wszyscy powinniśmy dorosnąć w tej sprawie i pozwolić Sądowi ją rozstrzygnąć. Koniec końców, uznajemy przecież sądy. Stwierdziłem wcześniej, że nie będę mówić już nic więcej, ale oni nie przestają wydawać różnych oświadczeń. Po prostu nie mogę siedzieć cicho."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz