Łączna liczba wyświetleń

piątek, 11 lutego 2011

Williams czyli problemów ciąg dalszy

Drugi dzień testów na Circuito de Jerez nie był szczególnie udany dla zespołu sir Franka Williamsa.

Po wczorajszych problemach technicznych z układem hydraulicznym FW33, zespół z Grove liczył na bardziej produktywny piątek. Problemy z KERS oraz błąd popełniony przez Pastora Maldonado sprawiły, iż ekipa z Grove zapisała na swym koncie tyllko 37 okrążeń toru w Jerez. Jutro kierownicę FW33 przejmie Rubens Brarichello.

Sam Michael, dyrektor techniczny Williamsa:
"Dzisiaj zaczęliśmy dobrze, jednak późnym rankiem pojawił się komunikat kontrolny dotyczący baterii KERS. Musieliśmy więc zdemontować system i upewnić się czy rzeczywiście uległ on awarii czy po prostu był to błąd z czujnikiem odczytu - na szczęście okazało się, że to czujnik. Kosztowało nas to jednak trzy i pół godziny. Koniec końców, udało nam się wykonać postęp w kwestii aerodynamiki bolidu. Po południu rozpoczęliśmy dłuższe przejazdy, jednak bolid wypadł z toru na zakręcie nr 4, który jest szybkim łukiem w lewo.”
Pastor Maldonado:
"Podczas wczorajszego dnia skupialiśmy się na aerodynamice samochodu, więc nie przywiązywaliśmy zbytnio uwagi do czasów okrążeń. Dzisiejszego poranka pokonaliśmy wiele kilometrów, testując przy tym różne rzeczy. Po czasie spędzonym w garażu, kiedy zespół sprawdzał system KERS, mogłem wyjechać na tor po południu. Zaczęliśmy wykonywać symulację wyścigu, gdy kilka okrążeń później straciłem kontrolę nad bolidem w zakręcie nr 4 przez co byłem zmuszony do zakończenia dalszej jazdy.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz