Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 14 lutego 2011

Stan się pogorszył. Zostanie na OIOM

Piątkowa, bardzo trudna i trwająca prawie 10 godzin operacja Roberta Kubicy źle wpłynęła na jego zdrowie. Polski kierowca nie tylko czuje się gorzej fizycznie, ale także psychicznie. Na pewno nie opuści oddziału intensywnej opieki medycznej szpitala w Pietra Ligure.

Wydawało się, że Robert może opuścić oddział intensywnej opieki w poniedziałek. Miał zostać przeniesiony na ortopedię.
- Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że pozostanie na OIOM do środy - powiedziała w TVN 24 sympatia Kubicy Edyta. To właśnie tego dnia ma się odbyć kolejny zabieg łokcia. W piątek nie udało się go zooperować do samego końca. Tym razem lekarze zajmą się tylną częścią kończyny.
W zeszłym tygodniu stan Polaka znacznie się poprawił. Lekarze byli zachwyceni postępami leczenia, ale piątkowa operacja źle na niego wpłynęła. Długi, wyczerpujący dla organizmu zabieg mocno nadwątlił nie tylko stan fizyczny kierowcy Lotus Renault GP, ale także spowodował pogorszenie psychiki.
W piątek kardynał Stanisław Dziwisz przekazał dla Kubicy relikwiarz Jana Pawła II. Miał on trafić w ręce zawodnika w sobotę, a potem w niedzielę. Na razie jednak to się nie stało. Powód? Rodzina i przyjaciele 26-latka nie chcą mu dostarczać kolejnych emocji i wzruszeń. To dodatkowo mogłoby pogorszyć jego samopoczucie.
O godzinie 11 w szpitalu Santa Corona w Pietra Ligure odbędzie się kolejna konferencja prasowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz