Jak informuje Auto Motor und Sport, w trakcie pierwszych testów pre-sezonu 2011 kierowcy skarżyli się na szybko postępującą degradację opon. Kierowcy nie byli w stanie pokonać na jednym komplecie więcej niż 15 okrążeń, a bardziej miękkie mieszanki bardzo szybko traciły na osiągach.
Prawdopodobnie, na weekendy Grand Prix w Bahrajnie, Australii, Malezji i w Chinach zespołom dostarczone zostaną opony wykonane z twardej i miękkiej mieszanki. "W pierwszych czterech wyścigach Pirelli raczej zdecyduje się na bezpieczny wariant." - można wyczytać w raporcie przygotowanym przez niemieckich dziennikarzy.
Sugeruje się również, że przyczyną wypadków tegorocznych debiutantów - Pastora Maldonado i Sergio Pereza - w Jerez było ich zaskoczenie zachowaniem gum Pirelli. Jak stwierdził Rubens Barrichello:
"Nowy komplet opon nie zachowuje się tak naprawdę jakby był nowy. W szybkich zakrętach toru tylna część auta nagle traci przyczepność. Tył zaczyna nagle uciekać. Może to być problem dla mniej doświadczonych kierowców."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz