Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 13 lutego 2011

Pirelli po testach: Show must go on

Czterodniowe testy w Jerez de la Frontera zakończył także nowy dostawca ogumienia F1. Pirelli wydaje się być bardzo zadowolone z osiągniętych rezultatów, zapowiadając, że opony Pzero będą gwarantem bardzo interesujących wyścigów.


Charakterystyka toru w Jerez, składającego się głównie z szerokiej gamy średnio- oraz szybkich zakrętów sprawiła, że zespoły odstępowały raczej od użycia supermiękkiej mieszanki, koncentrując się przede wszystkim na doborze pozostałych opcji: mieszanki miękkiej, medium oraz twardej. Włoski producent zwraca również uwagę, że zespoły po raz pierwszy podjęły próbę przeprowadzenia symulacji długości wyścigowych.

Paul Hembrey, szef Pirelli Motorsport:
“Zgromadziliśmy ogromne ilości danych, które będą teraz poddane wnikliwej analizie. Niestety, pojawiło się kilka czerwonych flag w trakcie tych czterech dni, bo kierowcy wyjeżdżali poza tor, ale nie było to związane z dyspozycją opon.

Wielu zespołom nie udało się w pełni zrealizować założonych programów. W pewnym stopniu ta sytuacja dotyczy także nas, ale generalnie rzecz ujmując, cieszymy się doskonałą niezawodnością i zauważalnie dłuższą wytrzymałością w stosunku do tego, co widzieliśmy w Walencji.
Z tego, co dowiedzieliśmy się do tej pory, jesteśmy przekonani, że ciągle możliwe jest osiągnięcie granicy dwóch pit stopów na wyścig, co oczywiście może zmieniać się w zależności od charakterystyki torów: na jednym zobaczymy jeden stop, na innych trzy - w zależności od indywidualnych cech toru i bolidu. Kilku kierowców wspomniało mi także, że nasze opony będą gwarantowały świetną zabawę podczas wyścigów, a to jest to, do czego dążymy.”
Na kolejną turę testów w Barcelonie, w których będą uczestniczyły już wszystkie zespoły, Pirelli przywiezie zmodyfikowane mieszanki supermiękką oraz miękką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz