Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 13 lutego 2011

Maratończycy z Ferrari

Cztery dni na Circuito de Jerez, 463 okrążenia i zero problemów technicznych - tak wygląda testowy bilans ekipy rodem z Maranello.

Zarówno wczoraj jak i dziś za sterami 150th Italia zasiadał Fernando Alonso, który nie ukrywa, że jest zadowolony z niezawodności swojego nowego bolidu.

 "Jestem bardzo szczęśliwy. Podczas czterodniowych testów ani Felipe, ani ja nie napotkaliśmy na żadne problemy techniczne, więc notujemy bardo dobry progres. Wiemy, że w tym roku opony nie są tak samo wytrzymałe jak w zeszłym. Jednym z najważniejszych punków naszej pracy jest zmniejszenie ich degradacji.
To prawda, że codziennie mamy jakieś nowe rozwiązania, które musimy analizować. Oczywiście nie powiem wam, jakich używałem opon podczas poszczególnych przejazdów.”
Hiszpan pozostaje optymistą i - jak mówi - dopiero w Bahrajnie przekonamy się "kto jest gdzie."
"Jest niewiele czasu na poprawę, myślę, że jesteśmy gotowi na kolejne testy w Barcelonie. Będziemy się skupiać na tym, aby samochód był jak najbardziej wytrzymały i mógł przejeżdżać ponad sto okrążeń każdego dnia - to jest nasz cel.
Dopiero w niedzielę po wyścigu w Bahrajnie okaże się, jaka jest nasza prawdziwa szybkość. Do tego czasu będziemy wszystkie nasze wysiłki wkładać w to, aby uczynić bolid jeszcze lepszym. Wszystkie problemy, jakie uda się wyłapać podczas testów - przegrzewanie czy cokolwiek - dają nam szansę na poprawę."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz