Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 8 lutego 2011

Liuzzi i Hulkenberg czekają na telefon z Enstone

Przed Lotusem Renault GP trudne zadanie: wybrać zastępcę/zmiennika Roberta Kubicy w okresie uważnego nasłuchiwania wieści z Pietra Ligure.

Absencja Roberta Kubicy za sterami bolidu Lotusa Renault GP nie ma wyznaczonej jeszcze "daty ważności", a zespół - czy się to komuś podoba czy nie - musi wybrać tymczasowego partnera Vitalija Petrova. O tym, na jak długo przyjdzie kierowcy X zastępować Polaka zadecyduje proces rehabilitacji: Eric Boullier przyznał wczoraj, że w grę wchodzi sięgnięcie po któregoś z "licznych" kierowców z Enstone lub zakontraktowanie kogoś z zewnątrz. Media błyskawicznie podjęły temat, przywołując Kimiego Raikkonena, ale na liście ewentualnych rozmówców Enstone wymienia się przynajmniej kilku kandydatów, w tym Nicka Heidfelda, Pedro de la Rosę, Christiana Kliena, Nico Hulkenberga i Tonio Liuzziego.

Dwaj ostatni zasugerowali - bardziej lub mniej wyraźnie - możliwość wstąpienia w kokpit R31 w 2011. Tonio Liuzzi powiedział:

"Moje prywatne spojrzenie na tą sprawę jest takie, że priorytetem jest zdrowie Roberta. Jeśli Renault ma pewność, że Robert nie będzie mógł się ścigać i pojawia się taka opcja [zastępstwa], to całkiem normalne jest, że ma się nadzieję, że postawią na ciebie, a nie na innych kierowców. Powtórzę jednak, najważniejsze jest zdrowie Roberta."
Timo Goss - jeden z menadżerów Nico Hulkenberga - trzyma fason, przyznając, że strona kierowcy sama nie zwróci się do Enstone, ale podejmie się rozmów, jeśli Enstone zgłosi się z zapytaniem o możliwość zakontraktowania rezerwowego Force India.
"Jeśli Renault się do nas zgłosi, zaczniemy się nad tym zastanawiać. Teraz tego nie robimy. Miejmy tylko nadzieję, że Robert wkrótce wydobrzeje."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz