Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 15 lutego 2011

Karthikeyan nie narzeka

Ani F110 nie jest tak katastrofalny, jak powszechnie się sądzi, ani opony Pirelli nie są tak przeraźliwie trudne w oponowaniu, jak powiadają - twierdzi indyjski rodzynek HRT, Narain Karthikeyan.


W przygotowaniach Hispanii Racing Team do udziału w drugim sezonie F1 można było dostrzec jak na razie jednego kierowcę - Karthikeyana - i jeden bolid, tj. ubiegłoroczny F110, który pojawił się w Cheste. W chwili obecnej HRT bawi na Monzy [14-16.02], gdzie bierze udział w imprezie Pirelli. Z włoskiej świątyni prędkości hiszpański skład uda się bezpośrednio na Circuit de Catalunya, arenę ostatnich europejskich testów pre-sezonu 2011.

W rozmowie z niemieckim Auto Motor und Sport Narain Karthikeyan zaprzeczył sugestiom o 'trudnych' przygotowaniach HRT do sezonu.

"Mówiło się, że bolid HRT jest bardzo trudny w prowadzeniu. Nie powiem, że jest łatwo, ale też nie ma katastrofy."
"Ciężko mi porównywać [Pirelli] z Bridgestonami, na których jeździłem cztery lata temu. Myślę, że nie było wcale tak źle. Zużycie było regularne, a przyczepność była dobra. W moim przypadku zabawa zaczyna się od nowa, więc zmartwienia innych kierowców dotyczą mnie w mniejszym stopniu. Robię, co trzeba i staram się uzyskać jak najlepszy efekt."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz