Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 13 lutego 2011

Horner: To naprawdę dobre pytanie

Czym różni się Porozumienie o Ograniczeniu Zasobów FOTA od niechcianych przez zespoły, odgórnych limitacji budżetów, jakie proponowała FIA Maxa Mosley'a?  "To naprawdę dobre pytanie" - zastanawia się Christian Horner.


Historię stopniowego ograniczania wydatków przez zespoły F1 można uznać za "przewrotną". W 2009 FOTA groziła założeniem alternatywnej serii, nie godząc się z narzuconym przez FIA limitowaniem budżetów [40 mln funtów]. Teraz okazuje się, że zespoły wprowadzając w życie "odpowiednik" pomysłu FIA i - jak mówi Christian Horner - wszystko "idzie w dobrym kierunku."

W odpowiedzi na działania FIA, FOTA uformowała podwaliny Porozumienia dotyczącego Ograniczenia Zasobów [RRA]. Limitacje, jakie wprowadza Porozumienie, dotyczą m.in. liczby pracowników, całkowitej pojemności komputerów [m.in. CFD] czy ilości dni testowych. Nie wszystko jednak wydaje się działać "spójnie" pod banderą RRA. Ograniczeniu poddane jest np. korzystanie z tunelu aerodynamicznego, z którego można jednak korzystać więcej, jeśli "w zamian" zmniejszy się pojemność swojego komputerowego centrum. Spod redukcji wyjęte są np. obszary marketingowe i działy zajmujące się rozwojem silników, na które - jak wynika z wyliczeń raportu Formula Money - wydaje się rocznie jakieś 220 mln funtów. Christian Horner w rozmowie z The Observer:

"Zgadzamy się z działalnością redukcji, ale też nie chcemy decydować się na każdą najtańszą opcję."
Horner zaznacza, że FOTA czyni dalsze starania w celu stopniowego zwiększania zakresu i siły redukcji kosztów, ale też chce to uczynić w sposób jak najbardziej jawny i niesprzeczny z filozofią Stowarzyszenia Zespołów.
"wielkim problem, jaki Red Bull Racing miał z RRA było to, że [inni] chcieli wprowadzenia kar, które prowadziłyby tylko do wewnętrznych kłótni i podziałów. Małe zespoły zwietrzyły swoją szansę zaistnienia, ale doprowadziłoby to do sytuacji 'sędziowania z gwizdkiem'. Widać to już teraz, gdy zespoły stają naprzeciw siebie - nie takie jest przecież powołanie FOTA."
Szef ekipy z Milton Keynes przywołuje tym samym kontrowersję z rzekomym przekroczeniem przez RBR limitu RRA za sezon 2010. O Porozumieniu dotyczącym Ograniczenia Zasobów Horner mówi:
"[...] To bardzo dobry pomysł, bo w chwili obecnej mamy do czynienia z regulacjami finansowymi, które wymuszają na zespołach bycie wydajnym w tych obszarach, w których wcześnie wydajne nie były. Wydaje mi się, że dotyczy to wszystkich przypadków."
Zapytany o istotne różnice pomiędzy coraz bardziej restrykcyjnym RRA a opcją zaproponowaną w 2009 przez FIA, Horner odpowiada: "To naprawdę bardzo dobre pytanie."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz