Za sprawą kłopotów technicznych F150 prowadzonego przez Felipe Massę, Ferrari nie mogło uznać pierwszych testów w Cheste za całkowicie udane. Jednak 80 okrążeń Brazylijczyka, które udało się Scuderii uratować w czwartek - w połączeniu z ponad 200 kółkami Fernando Alonso - pozwalają Ferrari na 'cichą' pewność siebie.
Stefano Domenicali:
"Jak powtarzałem, ważne jest, aby zrobić wiele kilometrów w ciągu pierwszych dni testów i to nam się udało. Jesteśmy zadowoleni z naszego debiutu, ale doskonale wiemy, że czeka nas jeszcze wiele do zrobienia, zarówno przy bolidzie jak i w fabryce.
W najbliższych tygodniach musimy mocno stąpać po ziemi. Musimy koncentrować się przede wszystkim na naszej pracy, nie patrząc na to, co robią rywale. Pierwsze oceny będą przez nas formowane w Bahrajnie, gdzie wszystko zaczynie się na poważnie."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz