Eric Boullier, szef zespołu Renault, powiedział włoskiemu Autosprintowi, że nie jest pewien, czy podczas debiutu w Cheste pod Walencją R31 będzie wyposażony w KERS.
System odzyskiwania energii kinetycznej dla stajni z Enstone przygotowało Magneti Marelli. Boullier zaznaczył, że nie jest wykluczone, że „dopalacz” znajdzie się na pokładzie R31 w nieco późniejszym terminie.
Francuz wyjaśnił także, jak wyglądają stosunki właścicielskie w zespole Renault. Na razie Grupa Lotusa jest jedynie sponsorem ekipy, a wszystkie udziały należą do spółki Genii Capital. Boullier przyznał jednak, że w przyszłości malezyjska firma może zostać współwłaścicielem ekipy.
W Enstone pojawi się 25 Malezyjczyków z Grupy Lotusa, skierowanych na dwuletni staż. – To dobry sposób, aby zdobyć świeże pomysły i wprowadzić nowy styl myślenia – skwitował Boullier.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz