Szefujący stajni z Enstone Eric Boullier nie kryje, że tegorocznym celem Lotusa Renault jest walka o zwycięstwo. Francuz jest przekonany, że z Robertem Kubicą za kierownicą R31 jest to jak najbardziej możliwe.
Boullier podkreśla, że zespół ciężko pracował, aby odnieść sukces w tym sezonie sukces. – Żyjemy po to, by się ścigać i naszym celem jest zwyciężanie. To jest jądro naszej filozofii – zadeklarował szef Lotusa Renault podczas prezentacji modelu R31 na Circuit Ricardo Tormo pod Walencją. – Cała ciężka praca, którą wykonaliśmy w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy miała na celu poczynienie dużych postępów w 2011 roku, co oznacza, że powinniśmy być bardziej konkurencyjni niż w poprzednim sezonie. Czy będziemy mocniejsi od naszych rywali? Trudno odpowiedzieć na tak postawione pytanie, ale biorąc pod uwagę wysiłki wszystkich ludzi, którzy tutaj są, czuję, że zasługujemy na to.
W 2010 roku R30 znacząco przyspieszył na przestrzeni sezonu. Z R31 ma być podobnie, z tym, że ekipa zamierza rozpocząć rywalizację ze znacznie wyższego pułapu. – Tak naprawdę Formuła 1 nigdy się na zatrzymuje – podkreślił Boullier. – Prace nad R31 ruszyły jeszcze przed pierwszym startem R30. W 2010 roku osiągnęliśmy bardzo wysokie tempo rozwoju, więc auto, z którym kończyliśmy sezon było o dwie sekundy na kółku szybsze od tego z Bahrajnu. Zimą kontynuowaliśmy nasze wysiłki. W tym okresie roku nakłady pracy są niewyobrażalne, ale jestem pewien, że rozpoczniemy sezon mocnym akcentem.
Na Kubicy można polegaćPoza nowinkami technicznymi, które przed pierwszym wyścigiem znajdą się na pokładzie R31, o sile zespołu mają stanowić także poprawione procedury oraz lepszy system zarządzania. – Plan jest taki, aby w tym roku podjeść do kwestii rozwoju dokładnie w taki sam sposób jak przed rokiem, choć oczekujemy, że rozpoczniemy sezon na znacznie mocniejszej pozycji – dodał szef Roberta Kubicy i Witalija Pietrowa. – Oznacza to, że będziemy musieli być jeszcze bardziej kreatywni i zagłębić się w nowe technicznie obszary, którymi do tej pory się nie zajmowaliśmy. Ale technologiczne innowacje nie są jedynym kluczem do lepszych wyników. W ostatnich dwunastu miesiącach przejrzeliśmy nasze wszystkie wewnętrzne procesy, usprawniając je. Dzisiaj możemy powiedzieć, że poprawiliśmy wydajność o 15 procent.
Po roku z Kubicą w składzie, Boullier nie ma wątpliwości, że Polak jest jednym z najcenniejszych klejnotów jego ekipy. Francuz liczy także na to, że zdecydowanie lepiej będzie się prezentował Pietrow. – Nasi kierowcy stanowią mieszankę talentu, doświadczenia i młodości. Robert jest oczywiście jednym z naszym najmocniejszych atutów i wiemy, że możemy polegać na jego szybkości, zaangażowaniu i poświęceniu – zaznaczył Boullier. – Co do Witalija, pod koniec poprzedniego sezonu pokazał nam, że rozumie, czego od niego oczekujemy w 2011 roku. Jest gotów, aby pomóc ekipie powalczyć o wyższe cele. Przed rokiem podjęliśmy ryzyko, inwestując w niego i jestem pewien, że teraz zobaczymy korzyści z tego faktu wynikające.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz