Norbert Haug z Mercedesa powiedział, że argumenty Red Bulla o potrzebie wyrównania mocy silników w Formule 1 kompletnie do niego nie przemawiają.
Ze względu na brak alternatyw, zespół Red Bull przedłużył umowę na dostawy jednostek napędowych marki Renault, ale regularnie podnosi temat wyrównania mocy silników. Argumenty „Czerwonych Byków” kompletnie nie robią wrażenia na wiceprezesie Mercedesa – Norbercie Haugu.
– Wyrównanie osiągów to nie jest F1 – oznajmił Niemiec na łamach Auto Motor und Sport. – W takiej sytuacji wszyscy powinniśmy przejść do GP2. Rywalizacja nie ma nic wspólnego z równością.
Haug odniósł się także do kosztów, jakie ponosi Mercedes z tytułu swojej obecności w Formule 1. Jak się okazuje, w ciągu pięciu lat firma ze Stuttgartu obcięła swoje wydatki aż o 70%. Na przeszkodzie nie stanęło Niemcom nawet to, że obecnie posiadają ekipę fabryczną, podczas gdy wcześniej byli jedynie partnerem zespołu McLarena. – Byliśmy w gronie pionierów redukcji kosztów i chcemy zobaczyć związane z tym korzyści – powiedział Haug, dodając że teraz swoje możliwości będą musieli ograniczyć rywale.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz