Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 17 stycznia 2011

W McLarenie pójdą „na noże”?

Pierwszy rok wspólnej jazdy Lewisa Hamiltona i Jensona Buttona w McLarenie upłynął pod znakiem sielanki w koleżeńskiej atmosferze. Martin Brundle przewiduje, że w nadchodzącym sezonie sytuacja może się diametralnie zmienić.

Zdaniem byłego kierowcy F1, a obecnie komentatora stacji BBC, relacje Hamiltona i Buttona mogą zostać poddane poważnej próbie, jeśli Jenson postara się być dla Lewisa nieco bardziej wymagającym przeciwnikiem.
– Uważam, że Jenson i tak wypadł na tle Lewisa lepiej, niż wielu oczekiwało – przyznał Anglik podczas Autosport International Show. – Dwa zwycięstwa, które odniósł były wspaniałe i każdy chciałby mieć takie na swoim koncie. Lewis jest chyba szybszy z tej dwójki, ale Jenson potrafi prowadzić auto F1 z dużym spokojem i gracją. Jeśli poprawi się w kwalifikacjach, może jeszcze bardziej przycisnąć Lewisa, który był z reguły zwycięzcą ubiegłorocznych potyczek.
– Prawdę mówiąc nie widzieliśmy ich jeszcze w bezpośredniej walce. Są dobrymi kolegami, ale nie ma sensu zbytnio kumplować się z żadnym z kierowców F1, z którymi się rywalizuje. Jeśli dojdzie do bezpośredniej walki, możemy być świadkami nieco większej dynamiki w relacjach – oceniał Brundle. – Przypomnijcie sobie wyścig w Stambule i to, jak wyglądała na podium twarz Lewisa po tym, gdy Jenson przypuścił na niego nieoczekiwany atak i przez chwilę wyprzedził. To właśnie przedsmak tego, co może się tam dziać – dodał Brytyjczyk.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz