Marussia Virgin Racing spodziewa się, że nowe auto zespołu pozwoli na wykonanie „wielkiego kroku naprzód”.
Ekipa Johna Bootha niezmiennie wierzy, że CFD jest w stanie całkowicie zastąpić badania w tunelu aerodynamicznym. Podczas Autosport International w Birmingham dyrektor techniczny zespołu, Nick Wirth poinformował, że ekipa podwoiła moce swojego centrum obliczeniowej mechaniki płynów, zacieśniając współpracę z firmą SCS.
– Wzrost wydajności jest niesamowity, a nowe auto stanowi ogromny krok naprzód w porównaniu z VR-01 – powiedział Wirth Autosportowi. – Jesteśmy podekscytowani i nie możemy się doczekać, kiedy wykorzystamy nowe części w samochodzie. Staramy się także wyciągnąć wnioski z ubiegłorocznych lekcji.
– Myślę, że czeka nas bardzo ciekawy sezon. Mamy nowe opony, nowe przepisy, w tym regulowane tylne skrzydło – kontynuował Wirth. – Nikt nie wie, jak to skrzydło będzie działało podczas wyścigów, ale będzie miało ogromny wpływ na użytkowanie silników. Jest cały szereg rzeczy, które będą w tym roku inne. Chcemy wykonać krok w górę stawki, aby pokazać na co nas stać.
Wirth uważa, że z nowym centrum CFD jego ekipa będzie liderem tego rodzaju badań. – W F1 mamy ograniczenia dotyczące badań aerodynamicznych – dodał dyrektor techniczny Marussia Virgin Racing. – Zespoły takie jak McLaren czy Red Bull będą korzystały z tuneli aerodynamicznych i tylko w niewielkim stopniu z CFD, więc zdaliśmy sobie sprawę, że przy pomocy naszego nowego centrum musimy wykonać wielki krok naprzód, wykorzystując wszystkie możliwości rozwoju aerodynamicznego. Zbudowaliśmy wspaniałe relacje z firmą CSC, która pomogła nam zainstalować nowy system komputerowy w naszym centrum technologicznym w Banbury. To oznacza, że będziemy pierwszym zespołem, który osiągnie limit badań tylko z CFD. W 2011 roku wykonamy więcej symulacji CFD niż jakikolwiek inny zespół.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz