Łączna liczba wyświetleń

piątek, 14 stycznia 2011

Królowie CFD

Marussia Virgin Racing spodziewa się, że nowe auto zespołu pozwoli na wykonanie „wielkiego kroku naprzód”.

Ekipa Johna Bootha niezmiennie wierzy, że CFD jest w stanie całkowicie zastąpić badania w tunelu aerodynamicznym. Podczas Autosport International w Birmingham dyrektor techniczny zespołu, Nick Wirth poinformował, że ekipa podwoiła moce swojego centrum obliczeniowej mechaniki płynów, zacieśniając współpracę z firmą SCS.
– Wzrost wydajności jest niesamowity, a nowe auto stanowi ogromny krok naprzód w porównaniu z VR-01 – powiedział Wirth Autosportowi. – Jesteśmy podekscytowani i nie możemy się doczekać, kiedy wykorzystamy nowe części w samochodzie. Staramy się także wyciągnąć wnioski z ubiegłorocznych lekcji.
– Myślę, że czeka nas bardzo ciekawy sezon. Mamy nowe opony, nowe przepisy, w tym regulowane tylne skrzydło – kontynuował Wirth. – Nikt nie wie, jak to skrzydło będzie działało podczas wyścigów, ale będzie miało ogromny wpływ na użytkowanie silników. Jest cały szereg rzeczy, które będą w tym roku inne. Chcemy wykonać krok w górę stawki, aby pokazać na co nas stać.
Wirth uważa, że z nowym centrum CFD jego ekipa będzie liderem tego rodzaju badań. – W F1 mamy ograniczenia dotyczące badań aerodynamicznych – dodał dyrektor techniczny Marussia Virgin Racing. – Zespoły takie jak McLaren czy Red Bull będą korzystały z tuneli aerodynamicznych i tylko w niewielkim stopniu z CFD, więc zdaliśmy sobie sprawę, że przy pomocy naszego nowego centrum musimy wykonać wielki krok naprzód, wykorzystując wszystkie możliwości rozwoju aerodynamicznego. Zbudowaliśmy wspaniałe relacje z firmą CSC, która pomogła nam zainstalować nowy system komputerowy w naszym centrum technologicznym w Banbury. To oznacza, że będziemy pierwszym zespołem, który osiągnie limit badań tylko z CFD. W 2011 roku wykonamy więcej symulacji CFD niż jakikolwiek inny zespół.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz