Łączna liczba wyświetleń

piątek, 14 stycznia 2011

Pietrow liczy na lepszy sezon

Witalij Pietrow nie udowodnił w swoim debiutanckim roku, że zasługuje na miejsce w Formule 1. Rosjanin ma nadzieję na znacznie bardziej udaną tegoroczną kampanię.

Zatrzymany w zespole trochę na siłę, Pietrow reprezentował Renault podczas Autosport International Show w Birmingham. W trakcie prezentacji barw ekipy, Witalij opowiadał o swoim pierwszym sezonie w królewskiej kategorii motorsportu, a także nadziejach na przyszłość.
– Formuła 1 jest bardzo trudna dla debiutantów – żalił się pierwszy Rosjanin w F1. – Dużo się uczyłem torów, samochodu oraz tego, jak zespół pracuje w ogóle. Ciążyło na mnie trochę presji, byłem trochę zdenerwowany, ale w końcu znalazłem rozwiązanie problemów. Mój sposób działa, więc nadchodzący sezon będzie dla mnie nieco łatwiejszy – mówił Witalij.
Co ciekawe wyznacznikiem aktualnego potencjału zespołu jest dla Rosjanina fakt, iż w sezonach 2005 i 2006 po mistrzowskie korony z Renault sięgał Fernando Alonso. – Zaproponowali mi miejsce i jestem bardzo dumny będąc częścią ekipy. Alonso zdobył tu dwa tytuły i jestem przekonany, że nadal stać nas na wielkie osiągnięcia. Zostaję w zespole na dwa lata. Będziemy ciężko pracować i próbować pokonać rywali – ciągnął.
Jak się okazało, zapowiadana przed rokiem nauka u boku Roberta Kubicy nie przebiegała tak, jak wyobrażał to sobie początkowo kierowca z Wyborga. – Jeśli twoim kolegą w zespole jest Robert nie możesz się od niego niczego nauczyć, ponieważ jest zamknięty w sobie. Możesz poprzeglądać dane z jego jazdy, podpatrzeć jak pracuje, co mówi inżynierowi i tyle – wyjaśniał Pietrow.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz