Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 14 listopada 2010

Strategiczny błąd Ferrari

W przeciwieństwie do czołówki, Robert Kubica startował na twardszej mieszance. Na starcie nie było łatwo i kierowca Renault stracił kilka pozycji. Jako pierwszy w Zakręt 1 wpadł Vettel, który wyprzedzał McLareny i Alonso. W zakręcie numer 6 zakręcił się Michael Schumacher i wpadł w niego Tonio Liuzzi. Do akcji natychmiast wysłano samochód bezpieczeństwa, a kilku kierowców – w tym Rosberg i Pietrow – zjechali do boksu, wymienić opony.

Po piątej rundzie zawody wznowiono. Kubica był w tym momencie dziesiąty, ale szybko uporał się z Adrianem Sutilem, awansując o oczko do góry. Stawkę otwierał Vettel, za którym jechały McLareny, blokując Alonso, ściganego przez Webbera. Australijczykowi szybko skończyły się miękkie gumy i już po 11 kółkach zjechał po twarde opony. W jego ślady poszli Massa (13) i Alonso (15). Po całej operacji Webber jechał za Alonso. Przed Hiszpanem podróżowali Rosberg i Pietrow, którzy zmieniali już opony, więc lider Ferrari musiał się spiąć i zaatakować obu panów, aby sięgnąć po tytuł. Podczas 23 rundy przypuścił atak, ale przestrzelił zakręt numer 11, na szczęście dla niego Webber był dosyć daleko i nie zdołał wykorzystać błędu kierowcy Ferrari.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz