Sebastian Vettel do końca nie zdawał sobie sprawy, że ma w ręku tytuł mistrza świata. Dowiedział się o tym dopiero wówczas, gdy metę minęło czterech pierwszych kierowców.
– Prawdę mówiąc nie wiedziałem, co się dzieje – przyznał w trakcie konferencji prasowej na Yas Marina Circuit najmłodszy mistrz świata. – Podczas ostatnich dziesięciu okrążeń mój inżynier Rocky pomagał mi w dotarciu do mety. Zastanawiałem się, dlaczego jest taki podenerwowany. Sądziłem, że musimy być w dobrej sytuacji, a potem on powiedział „wszystko wygląda dobrze”. Nie wiedziałem co ma na myśli. Koncentrowałem się na sobie, a potem oni krzyknęli przez radio, że zdobyliśmy mistrzostwo świata!
Niemiec zdradził, że miał dobre przeczucia co do dzisiejszego wyścigu. – Szczerze mówiąc, trochę mnie zatkało. To niewiarygodne. Wieczorem myślałem o wyścigu, o tym, co może się wydarzyć. Miałem jakieś wyobrażenia i dobre przeczucie – dodał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz