Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 30 listopada 2010

Massa nie czuje się zagrożony

Wielu dziennikarzy uważa, że kolejny rozczarowujący sezon w wykonaniu Felipe Massy może przesądzić o rozstaniu Brazylijczyka z Ferrari. Były wicemistrz świata bagatelizuje spekulacje.

Na nic zdały się przedsezonowe zapewnienia Massy, że po wypadku na Węgrzech w 2009 roku nic nie stoi na przeszkodzie, aby ponownie liczyć się w walce o najwyższe cele. Kierowca Ferrari nie tylko nie był w minionych mistrzostwach stanie włączyć się do walki o tytuł, ale z kretesem przegrał wewnątrz zespołową rywalizację z Fernando Alonso. Ciężko ocenić, na ile rozstrzygnięcie takie było skutkiem fatalnej kraksy na Hungaroringu, a jaka w tym zasługa polityki Ferrari.
Logicznym posunięciem, jak na ambitny zespół z najbogatszą historią w Formule 1, byłoby pozbycie się rozczarowującego Massy i zastąpienie go kierowcą, którego szybkość nie groziłaby zburzeniem panującej w Ferrari hierarchii, a jednocześnie pozwoliła punktować na tyle regularnie i wysoko, aby stajnia z Maranello mogła ponownie myśleć o triumfie w klasyfikacji konstruktorów. Rozwiązanie takie wydaje się jednak mało prawdopodobne. Związany kontraktem do końca 2012 roku Massa nic sobie nie robi z prasowych spekulacji i zapewnia, że do sezonu 2011 podchodzi bez poczucia potrzeby udowadniania zespołowi swojej przydatności.

Mistrz na wyścigowym „haju”

Szybki, bystry, lubi nieokiełznane kobiety i Bonda, ale boi się… myszy. O kim mowa? O Sebastianie Vettelu, nowym mistrzu świata Formuły 1.

Niedzielne popołudnie na Yas Marina Circuit. Metę przekracza Red Bull z numerem 5. W radiu panuje nieznośna cisza. Na stanowisku dowodzenia „Czerwonych Byków” nerwowe naliczanie finiszujących zawodników. Hamilton, Button i Rosberg. Główny rywal Niemca, Fernando Alonso, jest dopiero siódmy, można otwierać szampany! – Seb, jesteś mistrzem świata! – krzyczy przez radio szef ekipy Christian Horner. – To niewiarygodne! Dziękuję chłopaki. Kocham Was! – odpowiada najmłodszy czempion w dziejach. Są łzy wzruszenia, emocje, cała góra emocji.
Król czasówekWchodząc do Formuły 1, Seb z miejsca został okrzyknięty następcą Schumachera. W swoim pierwszym starcie, zastępując Roberta Kubicę na torze Indianapolis, „Baby Schumi” zajął ósme miejsce, zostając najmłodszym zdobywcą punktów w F1. Szybko piął się po szczeblach wyścigowej kariery. Rok później na zalanym deszczem torze Monza zszokował padok, sięgając po pole position, które następnie zmienił w zwycięstwo, wymazując ze statystyk rekordy Alonso.
Przesiadka do Red Bulla zaowocowała tytułem wicemistrza świata. Do sezonu 2010 Vettel przystąpił z mocnym postanowieniem poprawy tego osiągnięcia. Niezaprzeczalnym atutem Niemca był oczywiście samochód zaprojektowany przez genialnego Adriana Neweya. RB6 stanowił broń niemal doskonałą. Niemal, bo czasami zawodną, co kosztowała Vettela zwycięstwa w Bahrajnie, Australii i Korei Południowej. Pod względem czystej szybkości konkurencja nie miała jednak najmniejszych szans, co znalazło odzwierciedlenie w 15 pierwszych polach startowych, z których dziesięć było zasługą Sebastiana – króla tegorocznych czasówek.

poniedziałek, 29 listopada 2010

Wstrząsu nie będzie

Prezes Ferrari Luca di Montezemolo zaprzeczył krążącym we włoskich mediach plotkom, jakoby w ekipie miały polecieć głowy za przegraną Fernando Alonso w mistrzostwach świata.

Włoska prasa niedawno poinformowała, że odpowiedzialny za fatalną strategię Ferrari w Abu Zabi Chris Dyer straci stanowisko głównego inżyniera. – Zmiany w zespole? To nie jest nasza filozofia, ponieważ przez lata wypracowaliśmy politykę opartą na dynamicznej stabilizacji – powiedział di Montezemolo podczas imprezy włoskiej marki w Walencji. – Drobne zmiany są możliwe, ale nie przewiduję żadnych wstrząsów.
Prezes Ferrari powiedział również, że nie ma zastrzeżeń co do pracy szefującego ekipie Stefano Domenicalego.

Santander pożegna McLarena?

Wygląda na to, że Santander Bank, który w sezonie 2010 związał się z Ferrari, zakończy współpracę z McLarenem.

Pomimo poważnego kontraktu ze stajnią z Maranello, hiszpański bank pozostał w tym roku także z McLarenem. Co prawda logo Santander zniknęło z tylnego skrzydła pojazdów w Woking, ale było widoczne na kombinezonach i strojach zespołu. – Zmieniliśmy porozumienie z McLarenem i nie wiadomo, czy w przyszłości będziemy kontynuować współpracę z nimi i ich kierowcami – powiedział w hiszpańskiej prasie rzecznik banku Juan Manuel Cendoya.
Zapytany o przyszłość Santandera w Formule 1, Cendoya stwierdził: – Przyszłość rysuje się w jasnych barwach. Jesteśmy zachwyceni współpracą z Ferrari. Scuderia nadal będzie walczyć o tytuły.

sobota, 27 listopada 2010

Ricciardo w rezerwach

Scuderia Toro Rosso potwierdziła, że Daniel Ricciardo, który tak dobrze zaprezentował się podczas testów młodych kierowców w Abu Zabi, będzie pełnił w 2011 roku rolę trzeciego i rezerwowego kierowcy.

21-letni Australijczyk będzie jeździł w piątki przed weekendami Grand Prix, zmieniając się z podstawowymi kierowcami zespołu. Jaime Alguersuari i Sebastien Buemi pozostaną w składzie stajni z Faenzy.
– Jestem naprawdę podekscytowany, że perspektywą jazdy w pierwszych treningach przed weekendami Grand Prix, więc chcę podziękować Red Bullowi za tę wspaniałą szansę – powiedział Ricciardo. – Moim priorytetem w 2011 roku będzie wygranie Formuły Renault 3.5, ale ostatecznym celem pozostaje zdobycie posady pełnoetatowego kierowcy F1 i funkcja testera jest najlepszym krokiem, aby zrealizować moje ambicje.

W pakiecie z rajdami

Daniele Morelli, agent Roberta Kubicy, podkreśla, że na obecnym etapie kariery zgoda na starty w rajdach są dla jego podopiecznego kluczową sprawą.

Namiętność, jaką Polak darzy rajdy, od dawna jest powszechnie znana. Kubica wielokrotnie powtarzał, że po zakończeniu kariery w Formule 1, zamierza przerzucić się na rajdy. Na razie startuje w nich na pół etatu, a jego wyniki coraz częściej wprawiają w zakłopotanie wielu zawodników, którzy na co dzień mają do czynienia z odcinakami specjalnymi.
– Liczę, że w Formule 1 będę się ścigał jeszcze przez kilka lat. Kiedy przestanę, chciałbym dać upust mojej pasji do rajdów – tak dla zabawy, w takim duchu jak teraz – zdradził krakowianin.
Renault nie sprzeciwia się rajdowym planom Kubicy i w najbliższy weekend weźmie on udział w Rallye du Var. – Kimi to Kimi, ale być może dla Roberta łatwiejsza jest nauka na mniejszym aucie – powiedział Daniele Morelli dziennikowi Turun Sanomat. – Robert liczy sobie tylko 25 lat i ma przed sobą co najmniej 7-8 lat jazdy w czołówce F1. Pewne jest to, że jeżeli pewnego dnia będzie chciał startować jako pełnoetatowy kierowca rajdowy, zrobi to właściwie.

KERS atutem McLarena

Jenson Button jest przekonany, że powrót systemu odzyskiwania energii kinetycznej zapewni McLarenowi przewagę nad rywalami z Red Bulla i Ferrari.

– Nie będziemy mieli w przyszłym roku kanału F, co mnie trochę smuci, ponieważ dysponujemy wspaniałym systemem – podkreślił Anglik. – Nigdy wcześniej nie jeździłem z KERS-em, ale McLaren korzystał przed rokiem w „dopalacza” i świetnie sobie radzili. Wiem o tym, ponieważ wyprzedzali mnie na starcie!
– Zespół ma wielkie doświadczenie w tym względzie, więc myślę, że będziemy mieli przewagę. Tak jak Mercedes i Force India, który używa silników Mercedesa – dodał Button. – Zyskamy przewagę nad Red Bullem i Ferrari, co jest wspaniałe.
Zdaniem kierowcy McLarena, zmiana przepisów dotycząca regulacji skrzydeł znacząco wpłynie na zachowanie samochodów w trakcie wyścigu. – Będziemy mogli zmieniać jedynie kąt pochylenia tylnego skrzydła, aby wyprzedzać, gdy będziemy sekundę za innym autem, więc to nie pomoże w balansie – wyjaśnił. – Szkoda, że nie będzie można regulować przedniego skrzydła, bo zbalansowanie auta będzie bardzo trudne. Na starcie mamy 150 kg paliwa, a pod koniec zaledwie 5 kg, więc balans będzie się zmieniał, co nie ułatwi nam zadania. Zobaczymy mnóstwo nadsterownych i podsterownych samochodów, czego nie będzie można zmienić. 

Jenson Button jest przekonany, że powrót systemu odzyskiwania energii kinetycznej zapewni McLarenowi przewagę nad rywalami z Red Bulla i Ferrari.

– Nie będziemy mieli w przyszłym roku kanału F, co mnie trochę smuci, ponieważ dysponujemy wspaniałym systemem – podkreślił Anglik. – Nigdy wcześniej nie jeździłem z KERS-em, ale McLaren korzystał przed rokiem w „dopalacza” i świetnie sobie radzili. Wiem o tym, ponieważ wyprzedzali mnie na starcie!
– Zespół ma wielkie doświadczenie w tym względzie, więc myślę, że będziemy mieli przewagę. Tak jak Mercedes i Force India, który używa silników Mercedesa – dodał Button. – Zyskamy przewagę nad Red Bullem i Ferrari, co jest wspaniałe.
Zdaniem kierowcy McLarena, zmiana przepisów dotycząca regulacji skrzydeł znacząco wpłynie na zachowanie samochodów w trakcie wyścigu. – Będziemy mogli zmieniać jedynie kąt pochylenia tylnego skrzydła, aby wyprzedzać, gdy będziemy sekundę za innym autem, więc to nie pomoże w balansie – wyjaśnił. – Szkoda, że nie będzie można regulować przedniego skrzydła, bo zbalansowanie auta będzie bardzo trudne. Na starcie mamy 150 kg paliwa, a pod koniec zaledwie 5 kg, więc balans będzie się zmieniał, co nie ułatwi nam zadania. Zobaczymy mnóstwo nadsterownych i podsterownych samochodów, czego nie będzie można zmienić. 



piątek, 26 listopada 2010

Walencja nie szuka zastępstwa

Paula Sanchez de Leon, rzeczniczka włodarzy wyścigu w Walencji zaprzeczyła, jakoby jej szefowie poszukiwali alternatywnego organizatora Grand Prix Europy.

Kataloński dziennik El Periodico napisał, że prezydent Wspólnoty Walenckiej Francisco Camps chce zerwać ważny jeszcze przez cztery lata kontrakt z Formula One Management. Powodem miało być to, że miasta nie stać na pokrywanie kosztów organizacyjnych i roczną opłatę na rzecz FOM (w sumie 30 mln euro).
Paula Sanchez de Leon zapewniła jednak, że włodarze regionu autonomicznego „nie rozpoczęli zmian” w polityce dotyczącej wyścigu F1. – Nadal będziemy organizowali wyścig – cytuje Sanchez de Leon Europa Press. – To nie jest kwestia, którą się zajmujemy – dodała.

LOPEZ: Kubica będzie wielki

Gérard Lopez, większościowy udziałowiec Reanult F1 Team, w rozmowie z luksemburskim dziennikiem Le Quotidien powiedział, że nie ma żadnych wątpliwości, iż Robert Kubica zostanie mistrzem świata. Liczy też, że Polak dokona tego startując z ekipą z Enstone.

– Nie mam co do tego wątpliwości – odparł Lopez na pytanie o to, czy Kubica może stać się wielkim kierowcą. – On znajduje się w trójce, a być może jest nawet jednym z dwóch najszybszych zawodników w F1. Najważniejsze jest jednak to, że jeździ najrówniej ze wszystkich. Jest w stanie walczyć o tytuł mistrza świata. I mam nadzieję, że dokona tego z nami. Zrobiłem wielki wysiłek, aby przedłużyć z nim kontrakt o kolejne dwa sezony.
Lopez powiedział, że celem jego ekipy w 2011 roku jest czołowa trójka klasyfikacji konstruktorów. Zamierzenie jest bardzo ambitne zważywszy, że konkurenci z Ferrari, McLarena, Red Bulla i Mercedesa są bardzo mocni. – Myślę, że możemy celować w trzecie miejsce – stwierdził właściciel Renault F1 Team.

Ferrari rozpoczęło nową erę

Dyrektor techniczny Ferrari Aldo Costa jest pewien, że włoska stajnia może w 2011 roku rzucić wyzwanie konkurencji spod znaku Red Bulla.

Ekipa z Maranello zakończyła sezon na trzeciej pozycji w klasyfikacji konstruktorów, a Fernando Alonso przegrał z Sebastianem Vettelem walkę o tytuł w ostatnim wyścigu. Włosi zaliczyli jednak bardzo udaną drugą połowę kampanii, wygrywając cztery z dziewięciu wyścigów.
Choć w porównaniu z 2009 rokiem poczyniono ogromne postępy, Aldo Costa zaznacza, że dopiero w przyszłym sezonie Ferrari zaprezentuje pełne możliwości techniczne. – W tym roku zredukowaliśmy stratę do Red Bulla – powiedział dyrektor techniczny włoskiej stajni w rozmowie z La Repubblica. – Zrewolucjonizowaliśmy nasze metody pracy, co wymagało okresu dostosowawczego. Zapłaciliśmy również cenę za nieco przestarzały tunel aerodynamiczny, ale rozwiązaliśmy już ten problem i rozpoczęliśmy nową erę.

poniedziałek, 22 listopada 2010

Gwarancja szybkiego auta

Dietrich Mateschitz, właściciel Red Bull Racing, zaproponował Sebastianowi Vettelowi długoterminowy kontrakt, który przewiduje możliwość odejścia Niemca w razie braku konkurencyjnego auta.

Niemiec jest związany umową z obecnym pracodawcą jedynie do końca 2011 roku, ale w ubiegłym tygodniu zasugerował, że na razie widzi swoją przyszłość w Red Bull Racing, ponieważ sama legenda Ferrari czy Mercedesa to zbyt mało, aby skłonić go do zmiany barw.
Dietrich Mateschitz przyznał, że zdaje sobie sprawę, iż Vettel znajduje się na liście życzeń największych ekip, ale dodał, że szybkie auto zatrzyma Niemca w składzie Red Bulla. – Jeżeli tak nie będzie, puścimy go wolno nawet wtedy, gdy będzie z nami związany kontraktem – powiedział Austriak na łamach Welt am Sonntag. – Seb pewnego dnia będzie chciał przesiąść się do Ferrari, ale my spróbujemy maksymalnie utrudnić mu podjęcie takiej decyzji.

Powiew optymizmu

Czy Michael Schumacher może jeszcze wrócić do walki w czołówce Formuły 1? Wiele będzie zależało do tego, czy Mercedes zdoła zbudować konkurencyjny samochód, który wykorzysta potencjał opon Pirelli. Po pierwszym testach Niemiec jest ostrożnym optymistą.

– Jestem zadowolony z pierwszego testu opon Pirelli, które mają zupełnie inną kombinację – powiedział po zajęciach na Yas Marina Circuit siedmiokrotny mistrz świata. – Opony oferowały stałe osiągi i były dobre. To nie jest ostateczne specyfikacja, ale wyglądało na to, że ta mieszanka bardziej pasuje do mojego stylu jazdy, szczególnie przednie opony, które są mocniejsze.
Zdaniem Niemca, kluczową sprawą będzie zgranie zestawu samochód-opony. – Tutaj używaliśmy tegorocznego auta, więc wszystko będzie zależało od tego, jak te opony będą pasowały do przyszłorocznego samochodu – podkreślił Schumacher.

Spróbują znowu

Fernando Alonso przyznaje, że ekipa Ferrari jest rozczarowana, iż w Abu Zabi przegrała walkę o tytuł z Sebastianem Vettelem i Red Bullem. Jednocześnie Hiszpan zaznaczył, że w przyszłym sezonie on i jego zespół postarają się zrewanżować „Czerwonym Bykom”.

– To normalne, że każdy z nas nadal odczuwa wielkie rozczarowanie, ale to część sportu. Myślę, że tak samo czuli się holenderscy piłkarze, gdy w lipcu przegrali w finale mistrzostw świata –stwierdził Alonso. – Kilka tygodni później zdali sobie jednak sprawę, że osiągnęli coś, do czego wielu innych nawet się nie zbliżyło. To samo dotyczy nas. Ostateczne zwycięstwo wymknęło nam się z rąk, ale i tak zaliczyliśmy wspaniały sezon, z fantastyczną drugą połową roku.
Hiszpan podkreślił, że stajnia z Maranello nie zamierza odpuszczać i w 2011 roku postara się sięgnąć po mistrzowskie laury. – W przyszłym sezonie spróbujemy znowu, ponieważ jesteśmy ekipą Ferrari! – ostrzegł swoich rywali Fernando.

piątek, 19 listopada 2010

Massa na czele

Zespoły Formuły 1 zakończyły pierwszy dzień testowy z oponami Pirelli. Najlepszym czasem jednej rundy popisał się Felipe Massa w Ferrari, któremu zmierzono 1.40,170. Robert Kubica uzyskał piąty rezultat.

Do rekordowego wyniku Daniela Ricciardo na oponach Bridgestone (1.38,102) Massie zabrakło dwóch sekund, ale trzeba podkreślić, że dzisiaj nie śrubowano czasów jednego okrążenia, lecz skupiano się na jak najlepszym poznaniu właściwości jezdnych nowych opon. Pomimo tego Brazylijczyk pobił swój wynik z sobotniej czasówki. Nowemu mistrzowi świata, Sebastianowi Vettelowi zabrakło do Brazylijczyka 0,3 sekundy. Trójkę uzupełnił sprawdzający McLarena Gary Paffett (1.40,874). 

Yas Marina Circuit (19 listopada)1. Felipe Massa Ferrari F10 1.40,170 (94 okr.)
2. Sebastian Vettel Red Bull RB6-Renault 1.40,500 (77 okr.)
3. Gary Paffett McLaren MP4-25-Mercedes 1.40,874 (94 okr.)
4. Kamui Kobayashi Sauber C29-Ferrari 1.40,950 (83 okr.)
5. Robert Kubica Renault R30 1.41,032 (39 okr.)
6. Rubens Barrichello Williams FW32-Cosworth 1.41,425 (91 okr.)
7. Paul di Resta Force India VJM03-Mercedes 1.41,615 (20 okr.)
8. Nico Rosberg Mercedes W01 1.41,778 (81 okr.)
9. Jaime Alguersuari Toro Rosso STR5-Ferrari 1.42,019 (71 okr.)
10. Adrian Sutil Force India VJM03-Mercedes 1.42,859 (20 okr.)
11. Timo Glock Virgin VR01-Cosworth 1.44,124 (78 okr.)
12. Heikki Kovalainen Lotus T127-Cosworth 1.44,686 (88 okr.)
13. Pastor Maldonado Hispania F110-Cosworth 1.45,728s (83 okr.)

wtorek, 16 listopada 2010

Aloszyn pracuje nad F1- Renault

Michaił Aloszyn, który zaliczył dzisiaj testy z zespołem Renault w nagrodę za zdobycie tytułu w Formule Renault 3.5, jest przekonany, że w przyszłym sezonie zadebiutuje w Formule 1.

W trakcie całego dnia Rosjanin przejechał 58 okrążeń Yas Marina Circuit i uzyskał szósty rezultat (1.42,073). – To był mój pierwszy prawdziwy test w samochodzie F1 i muszę przyznać, że wrażenia zdecydowanie przekroczyły moje oczekiwania – przyznał Aloszyn.

Rekord Ricciardo

Daniel Ricciardo zakończył środę na Yas Marina Circuit z czasem lepszym od wyniku, który zapewnił nowemu mistrzowi świata, Sebastianowi Vettelowi pole position przed Grand Prix Abu Zabi.
Po południu konkurencja Red Bulla przyspieszyła. Najpierw do Ricciardo zbliżył się sprawdzający Renault R30 bez kanału F Jérôme D’Ambrosio (1.39,953), a następnie na pierwsze miejsce z czasem 1.39,543 wskoczył Sam Bird w Mercedesie W01.
Warunki panujące na torze były coraz lepsze i Ricciardo przeprowadził udaną kontrę. Jeżdżący RB6, w którym Mark Webber wygrał Grand Prix Węgier, Australijczyk przejechał jedną rundę w 1.38,102, bijąc o ponad 1,2 sekundy wynik Vettela z sobotniej czasówki.
Po południu trzykrotnie wywieszano czerwoną flagę. Najpierw za sprawą Davide Valsecchiego (15:40-15:51), następnie Pastora Maldonado, jeżdżącego dzisiaj Williamsem (16:23-16:30), a wreszcie Yelmera Buurmana, który o 16:40 zatrzymał Force India VJM03 na poboczu toru.

Yas Marina Circuit (17 listopada)1. Daniel Ricciardo Red Bull RB6-Renault 1.38,102 (77 okr.)
2. Jérôme D’Ambrosio Renault R30 1.38,802 (83 okr.)
3. Sam Bird Mercedes W01 1.39,220 (82 okr.)
4. Gary Paffett McLaren MP4-25-Mercedes 1.39,760 (84 okr.)
5. Jules Bianchi Ferrari F10 1.39,916 (93 okr.)
6. Sergio Pérez Sauber C29-Ferrari 1.40,543 (91 okr.)
7. Paul di Resta Force India VJM03-Mercedes 1.40,901 (27 okr.)
8. Pastor Maldonado Williams FW32-Cosworth 1.40,944 (81 okr.)
9. Jean-Eric Vergne Toro Rosso STR5-Ferrari 1.40,974 (61 okr.)
10. Yelmer Buurman Force India VJM03-Mercedes 1.41,178 (67 okr.)
11. Davide Valsecchi HRT F110-Cosworth 1.43,013 (32 okr.)
12. Luiz Razia Virgin VR01-Cosworth 1.43,525 (70 okr.)
13. Josef Kral HRT F110-Cosworth 1.44,143 (61 okr.)
14. Rodolfo Gonzalez Lotus T127-Cosworth 1.44,312 (41 okr.)
15. Vladimir Arabadzhiev Lotus T127-Cosworth 1.45,723 (49 okr.)

Zero wyrzutów sumienia Witalij Pietrow

Witalij Pietrow nie ma żadnych wyrzutów sumienia z powodu wstrzymywania za sobą Fernando Alonso przez większość dystansu wyścigu o Grand Prix Abu Zabi.

Po feralnym wczesnym postoju Alonso stało się oczywiste, że aby przedłużyć swoje szanse na finisz w pierwszej czwórce, Hiszpan będzie musiał wyprzedzić w walce na torze jadących przed nim kierowców, którzy zmienili opony w trakcie neutralizacji. Tak się jednak nie stało, a buforem, który skutecznie uniemożliwił asowi Ferrari pogoń za czołówką okazał się krytykowany często w minionym sezonie Witalij Pietrow. – Robiłem po prostu swoje – przyznał skromnie Rosjanin. – Jechałem swój wyścig. Starałem się zrobić maksimum tego, co mogłem. Nie mogę ot tak kogoś przepuścić, ponieważ ścigaliśmy się.

poniedziałek, 15 listopada 2010

HORNER: Wygraliśmy we właściwy sposób

Siedem punktów zyskane przez Fernando Alonso na skutek poleceń zespołowych w Niemczech nie miało w Abu Zabi żadnego znaczenia. Christian Horner nie krył dumy z wywalczenia przez Sebastiana Vettela tytułu bez potrzeby uciekania się do metod Ferrari.

Kwestię stosowanych w Formule 1 od dawien dawna poleceń zespołowych roztrząsano w tym sezonie nader często. Wszystko za sprawą powrotu do formy Fernando Alonso i punktów, które oddał mu na Hockenheim Felipe Massa, znacznie zwiększając szanse kolegi na końcowy sukces. Z niemałą dawką hipokryzji, w szczególnie silnej opozycji do działań Ferrari stało kierownictwo Red Bulla, nie zawsze umiejące zadbać o pozory we własnym zespole.

Domenicali cierpiał

Zaraz po wyścigu w Abu Zabi szef Ferrari Stefano Domenicali starał się kryć emocje towarzyszące porażce Fernando Alonso, ale w końcu i on dał im upust, mówiąc o bólu, jaki sprawiało mu oglądanie przegranej Hiszpana.

Alonso stawił się na Yas Marina jako zdecydowany faworyt do sięgnięcia po mistrzowską koronę. Przy zwycięstwie Vettela, Alonso musiał zameldować się na mecie jako czwarty. Zadanie wydawało się tym łatwiejsze, że do wyścigu dwukrotny czempion startował z trzeciego pola. Marzenie o trzecim mistrzowskim tytule prysło wraz z dość niezrozumiałą strategią postoju, na skutek której Alonso spędził wyścig za Renault Witalija Pietrowa, kończąc zawody na 7. pozycji. Dwie za startującym z 11. miejsca Robertem Kubicą.

Barrichello zostaje z Williamsem

Dzień po kończącym sezon wyścigu w Abu Zabi stajnia z Grove ogłosiła, że w jej składzie pozostaje Rubens Barrichello, natomiast Nico Hülkenberg rozstaje się z zespołem.

Takiej informacji można się było spodziewać od dłuższego czasu. Już wcześniej pojawiały się bowiem sugestie, że Brazylijczyk pozostanie w składzie, a miejsce dla Pastora Maldonado zwolni Nico Hülkenberg. Dzisiaj ekipa Williamsa wydała oficjalny komunikat w tej sprawie. „Zespół AT&T Williams potwierdza, że Rubens Barrichello będzie w 2011 roku kontynuował starty dla ekipy. Pierwszy wspólny sezon był bardzo udany (…) i Rubens swoimi występami przyczynił się do wywalczenia przez zespół szóstej pozycji w mistrzostwach świata konstruktorów” – czytamy w oświadczeniu.

Hülkenberg żegna Williamsa

Nico Hülkenberg, niespodziewany zdobywca pole position na brazylijskim torze Interlagos, powiedział, że w 2011 roku nie będzie jeździł w Williamsie.

Już wcześniej takie rozwój wypadków zasygnalizował agent niemieckiego kierowcy, Willi Weber. – Nico odejdzie z Williamsa – zdradził Weber w rozmowie z dziennikiem Express. – Negocjacje zostały zakończone. Podejrzewam, że Williams podpisał już umowę z Pastorem Maldonado. Rozmawiamy z innymi ekipami i z całą pewnością Nico będzie w 2011 roku jeździł w Formule 1.

Vettela trzymano w niewiedzy

Sebastian Vettel do końca nie zdawał sobie sprawy, że ma w ręku tytuł mistrza świata. Dowiedział się o tym dopiero wówczas, gdy metę minęło czterech pierwszych kierowców.

Niemiec nie miał łatwego zadania. Aby zdobyć tytuł, musiał wygrać i czekać na potknięcie Fernando Alonso, który mógł finiszował najwyżej na piątej pozycji. Scenariusz udało się zrealizować nawet z nadwyżką, ponieważ Hiszpan zajął siódme miejsce. Vettel do ostatniej chwili nie zdawał sobie jednak sprawy ze swojego położenia.

– Prawdę mówiąc nie wiedziałem, co się dzieje – przyznał w trakcie konferencji prasowej na Yas Marina Circuit najmłodszy mistrz świata. – Podczas ostatnich dziesięciu okrążeń mój inżynier Rocky pomagał mi w dotarciu do mety. Zastanawiałem się, dlaczego jest taki podenerwowany.  Sądziłem, że musimy być w dobrej sytuacji, a potem on powiedział „wszystko wygląda dobrze”. Nie wiedziałem co ma na myśli. Koncentrowałem się na sobie, a potem oni krzyknęli przez radio, że zdobyliśmy mistrzostwo świata!

Niemiec zdradził, że miał dobre przeczucia co do dzisiejszego wyścigu.  – Szczerze mówiąc, trochę mnie zatkało. To niewiarygodne. Wieczorem myślałem o wyścigu, o tym, co może się wydarzyć. Miałem jakieś wyobrażenia i dobre przeczucie – dodał.

niedziela, 14 listopada 2010

KUBICA: To był wspaniały rezultat

Robert Kubica zakończył sezon mocnym akcentem i po stracie z jedenastego pola dojechał do mety na piątej pozycji. Kluczowe zdaniem Polaka było wyprzedzenie Adriana Sutila i Kamuiego Kobayashiego oraz oszczędne obchodzenie się z oponami.

Początek był dla Roberta bardzo słaby. – Na starcie miałem problem ze sprzęgłem i straciłem wiele pozycji. Zdaje się, że na drugim zakręcie byłem na czternastym miejscu. Wyprzedziłem jednak po zewnętrznej samochód Force India, a potem w szykanie, kiedy powstało zamieszanie, także jednego Saubera.
– Potem udało mi się wyprzedzić po zewnętrznej Sutila, co było bardzo ważne – kontynuował Kubica. – Utknąłem niestety za Kamuim na dłuższy czas. On hamował bardzo późno, więc niezwykle trudno było go atakować. Na szczęście udało się. On wyjechał węższym torem z szykany, więc ja miałem lepsze wyście na prostą i wjeżdżając w zakręt numer 11 wyprzedziłem go po zewnętrznej. To było bardzo ważne. Mieliśmy wystarczająco dobre tempo, aby wypracować przewagę.
Pokonanie Japończyka nie było jednak łatwe. – Trudniej walczyło się z Kobayashim, bo on hamował bardzo późno, a my przez cały weekend mieliśmy problemy z hamulcami – dodawał.
Polak startował na twardych gumach, więc bardzo ważne było, aby wytrzymały one jak najdłużej. – W pierwszej fazie wyścigu udało mi się oszczędzać opony, choć jechałem bardzo ciężkim samochodem. Uważam, że to było bardzo ważne, ponieważ wiedziałem, że będę musiał przejechać na nich wiele okrążeń. Potem moje tempo było dobre i udało mi się dojechać do mety na piątym miejscu, co uważam za wspaniały rezultat.

Tabela dotychczasowych mistrzów świata w Formule 1.

Tabela dotychczasowych mistrzów świata w Formule 1.

Tabela:

SezonKierowcaTeam
1950Nino FarinaAlfa Romeo
1951Juan Manuel FangioAlfa Romeo
1952Alberto AscariFerrari
1953Alberto AscariFerrari
1954Juan Manuel FangioMaserati
1955Juan Manuel FangioMercedes
1956Juan Manuel FangioFerrari
1957Juan Manuel FangioMaserati
1958Mike HawthornFerrari
1959Jack BrabhamCooper
1960Jack BrabhamCooper
1961Phil HillFerrari
1962Graham HillBRM
1963Jim ClarkLotus
1964John SurteesFerrari
1965Jim ClarkLotus
1966Jack BrabhamBrabham
1967Denny HulmeBrabham
1968Graham HillLotus
1969Jackie StewartMatra
1970Jochen RindtLotus
1971Jackie StewartTyrell
1972Emerson FittipaldiLotus
1973Jackie StewartTyrell
1974Emerson FittipaldiMcLaren
1975Niki LaudaFerrari
1976James HuntMcLaren
1977Niki LaudaFerrari
1978Mario AndrettiLotus
1979Jody ScheckterFerrari
1980Alan JonesWilliams
1981Nelson PiquetBrabham
1982Keke RosbergWilliams
1983Nelson PiquetBrabham
1984Niki LaudaMcLaren
1985Alain ProstMcLaren
1986Alain ProstMcLaren
1987Nelson PiquetWilliams
1988Ayrton SennaMcLaren
1989Alain ProstMcLaren
1990Ayrton SennaMcLaren
1991Ayrton SennaMcLaren
1992Nigel MansellWilliams
1993Alain ProstWilliams
1994Michael SchumacherBenetton
1995Michael SchumacherBenetton
1996Damon HillWilliams
1997Jacques VilleneuveWilliams
1998Mika HakkinenMcLaren
1999Mika HakkinenMcLaren
2000Michael SchumacherFerrari
2001Michael SchumacherFerrari
2002Michael SchumacherFerrari
2003Michael SchumacherFerrari
2004Michael SchumacherFerrari
2005Fernando AlonsoRenault
2006Fernando AlonsoRenault
2007Kimi RaikkonenFerrari
2008Lewis HamiltonMcLaren
2009Jenson Button                  Brawn GP
2010              Sebastian Vettel                  Red Bull

Kalendarz na 2011r.

Oficjalny Kalendarz Formuły 1 na sezon 2011:
13 marca - Grand Prix Bahrajnu
27 marca - Grand Prix Australii
10 kwietnia - Grand Prix Malezji
17 kwietnia - Grand Prix Chin
8 maja - Grand Prix Turcji
22 maja - Grand Prix Hiszpanii
29 maja - Grand Prix Monako
12 czerwca - Grand Prix Kanady
26 czerwca - Grand Prix Europy
10 lipca - Grand Prix Wielkiej Brytanii
24 lipca - Grand Prix Niemiec
31 lipca - Grand Prix Węgier
28 sierpnia - Grand Prix Belgii
11 września - Grand Prix Włoch
25 września - Grand Prix Singapuru
9 października - Grand Prix Japonii
16 października - Grand Prix Korei
30 października - Grand Prix Indii
13 listopada - Grand Prix Abu Zabi
27 listopada - Grand Prix Brazylii

WYŚCIG: Vettel mistrzem świata!

Sebastian Vettel sięgnął po Grand Prix Abu Zabi, a ponieważ Fernando Alonso finiszował dopiero na siódmej pozycji, Niemiec został najmłodszym mistrzem świata w dziejach Formuły 1.

23-latek z Heppenheim zrobił na Yas Marina Circuit swoje i po starcie z pole position odniósł fantastyczne zwycięstwo. Podium uzupełnili kierowcy McLarena – Lewis Hamilton i Jenson Button. Początkowo w najlepszej sytuacji znajdował się Alonso, ale ekipa Ferrari niewłaściwe zaplanowała pit stop, po którym Hiszpan utknął za Witalijem Pietrowem. Pomimo wielkich wysiłków, dwukrotny mistrz świata nie zdołał się uporać z Rosjaninem i minął metę dopiero na siódmej pozycji. Świetnie pojechał Robert Kubica, który wystartował na twardszych oponach i przed wizytą w alei serwisowej wspiął się na drugie miejsce i ostatecznie zajął szóste miejsce.

Strategiczny błąd Ferrari

W przeciwieństwie do czołówki, Robert Kubica startował na twardszej mieszance. Na starcie nie było łatwo i kierowca Renault stracił kilka pozycji. Jako pierwszy w Zakręt 1 wpadł Vettel, który wyprzedzał McLareny i Alonso. W zakręcie numer 6 zakręcił się Michael Schumacher i wpadł w niego Tonio Liuzzi. Do akcji natychmiast wysłano samochód bezpieczeństwa, a kilku kierowców – w tym Rosberg i Pietrow – zjechali do boksu, wymienić opony.

Po piątej rundzie zawody wznowiono. Kubica był w tym momencie dziesiąty, ale szybko uporał się z Adrianem Sutilem, awansując o oczko do góry. Stawkę otwierał Vettel, za którym jechały McLareny, blokując Alonso, ściganego przez Webbera. Australijczykowi szybko skończyły się miękkie gumy i już po 11 kółkach zjechał po twarde opony. W jego ślady poszli Massa (13) i Alonso (15). Po całej operacji Webber jechał za Alonso. Przed Hiszpanem podróżowali Rosberg i Pietrow, którzy zmieniali już opony, więc lider Ferrari musiał się spiąć i zaatakować obu panów, aby sięgnąć po tytuł. Podczas 23 rundy przypuścił atak, ale przestrzelił zakręt numer 11, na szczęście dla niego Webber był dosyć daleko i nie zdołał wykorzystać błędu kierowcy Ferrari.

Miejsca, w których były, są lub będą rozgrywanie GP F1.

Bolidy Renault

Zespół Renault zadebiutował w Formule 1 w 1977 roku, by po ośmiu sezonach startów zawiesić działalność na 17 lat. Wrócił do stawki najlepszej serii wyścigowej świata w 2002 roku i nieprzerwanie uczestniczy w zawodach do dzisiaj. Zobaczcie, jak w tym czasie zmieniało się nadwozie ich bolidu.

Jean-Pierre Jabouille w Renault RS01 - 1977 rok


René Arnoux w Renault RS12 - 1979 rok


Alain Prost w Renault RE30B - 1982 rok


Derek Warwick w Renault RE50 - 1984 rok


Jenson Button w Renault R202 w 2002 roku


Jarno Trulli w Renault R24 - 2004 rok


Fernando Alonso w Renault R26  - 2006 rok


Nelson Piquet w Renault R28 - 2008 rok


Robert Kubica w Renault R30 - 2010 rok


Pierwsze wrażenie jest takie: Renault wraca do korzeni - bolid Roberta maścią przypomina modele sprzed 30 lat. To niekoniecznie dobra wróżba - tamte samochody były szybkie, ale też wyjątkowo awaryjne. Jean-Pierre Jabouille przez pierwsze trzy lata startów w barwach Renault ukończył 10 z 45 wyścigów. Oby model R30 wynik ten poprawił z nawiązką w ciągu przyszłego sezonu. Niech za rok określenie "osa" kojarzy się z bardzo szybkim, dwuśladowym pojazdem

Przebieg kariery Roberta Kubicy


sobota, 13 listopada 2010

GP Abu Zabi - 14 listopada 2010

Tor Yas Marina Circuit, Abu Zabi
Długość toru 5,554 km
Liczba okrążeń 55
Rekord toru 1.40,279 (Sebastian Vettel, Red Bull, 2009)
Zwycięzca roku 2009 Sebastian Vettel (Red Bull)

Organizując wyścig o Grand Prix Abu Zabi, szejkowie pragnęli olśnić przybyszów z całego świata. Sfinansowali budowę obiektu, który ma ponownie podnieść standardy i przebić wszystkie pozostałe, nawet najnowocześniejsze tory wyścigowe. Organizacja drugiej – obok GP Bahrajnu – rundy w kraju arabskim w pełni odpowiada także polityce Berniego Ecclestone’a, który stare klasyczne tory pragnie zastąpić bardzo nowoczesnymi nowymi trasami. Co ważniejsze, promotorzy nowych Grand Prix są skorzy zapłacić znacznie wyższe stawki za prawo do organizacji prestiżowego wyścigu Formuły 1.
Oficjalna prezentacja nowego toru Yas Marina Circuit odbyła się podczas Grand Prix Chin 2008. Plany inżynierów robiły wspaniałe wrażenie. Lewoskrętna trasa będzie w dużej mierze przebiega wzdłuż wybrzeża i zostanie dopracowana do najmniejszych detali. Na terenie kompleksu znajdzie się między innymi nowoczesny kompleks hotelowy z 500 apartamentami, którego boczna kondygnacja znajdzie się nad fragmentem toru. W ciemności jego ściany będą zmieniały kolory i w tym celu pokryte zostaną 4800 panelami z diodami LED.
Innym unikalnym rozwiązaniem będzie wyjazd z pasa serwisowego, który po części będzie przebiegał w podziemnym tunelu. Trybuny przewidziano dla 50 000 osób, ale Grand Prix Abu Zabi można obserwować także z jachtów zacumowanych wokół znacznej części trasy. Jej konfiguracja ma gwarantować ekscytującą walkę, ponieważ zawiera miejsca, które powinny zdecydowanie ułatwiać zawodnikom ataki na rywali. Najdłuższa prosta liczącego ponad 5,5 kilometra długości toru liczy sobie ponad tysiąc metrów. Niestety, rzeczywistość brutalnie zweryfikowała marzenia szejków o pasjonującym wyścigu. Z pozoru atrakcyjna konfiguracja trasy nie sprawdziła się, jeśli chodzi o sprzyjanie wyprzedzaniu i walce koło w koło.




KUBICA: Nie mogłem jechać na pełnym gazie

Robert Kubica po raz pierwszy w tym roku nie wszedł do finałowej sesji czasówki. Jak się okazuje przeszkodziły mu problemy, których mechanicy nie potrafili naprawić od początku weekendu. – Miło by było zakwalifikować się w pierwszej dziesiątce do wszystkich tegorocznych wyścigów, ale niestety nie udało się – mówił Polak.

– To były trudna czasówka – relacjonował Kubica. – Mieliśmy kilka problemów. Tył samochodu mocno się ślizgał i niestety nie udało nam się tego poprawić na kwalifikacje. Miałem problemy podczas przyspieszania. Trakcja była słaba. Nie mogłem jechać na pełnym gazie wystarczająco wcześnie po wyjściu z zakrętów. Koła buksowały i samochód stawał bokiem. W związku z tym niemożliwe było ustanawianie dobrych czasów. Robiłem co w mojej mocy, ale to nie wystarczyło.

Klasyfikacje 2010

Klasyfikacje 2010

Ostatnia aktualizacja 14.11.2010
Poz. Kierowca ZespółBHAUMYCNESMCTRCAEUGBDEHUBEITSGJPKRBRAEPkt.























1 Sebastian Vettel Red Bull12025815180122561515012182502525256
2 Fernando Alonso Ferrari2512012188415402518025251525156252
3 Mark Webber Red Bull421842525151002582518815180184242
4 Lewis Hamilton McLaren15881801025251818120250010181218240
5 Jenson Button McLaren62542510018181512104018121201015214
6 Felipe Massa Ferrari181562812600018121215401501144
7 Nico Rosberg Mercedes GP1010151506108115408101000812142
8 Robert Kubica Renault018121041586100601546010210136
9 Michael Schumacher Mercedes GP810112012002206208126072
10 Rubens Barrichello Williams14002000121001018260047
11 Adrian Sutil Force India00100642184001002000047
12 Kamui Kobayashi BMW Sauber000000106802400641032
13 Witalij Pietrow Renault0006000000110200000827
14 Nico Hulkenberg Williams001000000108061014022
15 Vitantonio Liuzzi Force India260002020000100080021
16 Sebastien Buemi Toro Rosso00000104200000010008
17 Nick Heidfeld BMW Sauber--------------042006
18 Pedro de la Rosa BMW Sauber00000000000600-----6
19 Jaime Alguersuari Toro Rosso00201000000000000025
20 Jarno Trulli Lotus00000000000000000000
21 Timo Glock Virgin00000000000000000000
22 Heikki Kovalainen Lotus00000000000000000000
23 Bruno Senna HRT000000000-0000000000
24 Lucas di Grassi Virgin00000000000000000000
25 Karun Chandhok HRT00000000-0---------0
26 Sakon Yamamoto HRT---------000-------0
27 Christian Klien HRT--------------0----0
Poz. ZespółBHAUMYCNESMCTRCAEUGBDEHUBEITSGJPKRBRAEPkt.






















1 Red Bull162431240431522253123401820334304329498
2 McLaren2133124310104343333022425181222182233454
3 Ferrari4327614262010154043301240291540157396
4 Mercedes GP18111516126228117601412108121412214
5 Renault0181216415861007101746010218163
6 Williams14102000121109079274069
7 Force India26100662384001102080068
8 BMW Sauber0000001068084001061044
9 Toro Rosso002011042000000100213
10 Lotus00000000000000000000
11 Virgin00000000000000000000
12 HRT00000000000000000000