wtorek, 14 grudnia 2010

Największe hity Renault - część 1

Jako że kończy się 2010 rok, a my przygotowujemy się do ponownego uruchomienia serwisu internetowego w nowych kolorach na sezon 2011, jest to właściwy moment, aby zaznaczyć koniec ery i celebrować wszystko to, co Enstone osiągnęło jak Renault F1 Team.

Pomyślcie o tym, jak o blogu ’Największe Hity’, który przypomni Wam te wszystkie cudowne momenty, które osiągnęliśmy w ostatnich dziewięciu sezonach. Oczywiście jest tak wiele pamiętnych wyścigów, że nie byłoby sprawiedliwie, gdybyśmy poświęcili na to tylko jeden wpis, więc jest to zaledwie pierwsza część, w której wspominamy wczesne lata aż do 2005 roku i naszego pierwszego mistrzowskiego sukcesu.
Malezja 2003 - pierwsze pole position, pierwsze podiumTo był wyścig, który naprawdę sprawił, że ludzie wstali z miejsc i obserwowali. Po zakwalifikowaniu się w pierwszym rzędzie, decydując się na piątkowe poranne testowanie w trakcie sezonu, szefowie konkurencyjnych ekip nazwali nas ’sprzątaczami toru’. Ale pod koniec wyścigu, komunikat był głośny i wyraźny: Renault powróciło do walki. Dwie pierwsze pozycje w kwalifikacjach dla Alonso i Trulliego, poprzedziły podium dla Alonso w wyścigu. To było pierwsze podium z wielu - a było ich dokładnie 57.
Węgry 2003 - pierwsze zwycięstwo jako Renault F1 TeamTo był 24 sierpnia 2003 roku i upalny dzień na Hungaroring - miejsce pierwszego zwycięstwa Renault od czasu powrotu. Tak, to prawda. Dawno temu, pierwsze w historii Grand Prix zostało wygrane przez Węgra za kierownicą Renault, w 1906 roku. Więc, gdzie Fernando mógł znaleźć lepsze miejsce, w którym panowałby nad sytuacją, zdobył pole position i odniósł dominujące zwycięstwo, nawet dublując Michaela Schumachera i zostając najmłodszym zwycięzcą Grand Prix w tamtym czasie?
Monako 2004 - Trulli dominuje na ulicachMówi się, że zwycięstwo w Monako jest warte połowę mistrzostwa - nie będziemy temu zaprzeczać! Nasz pierwszy sukces nadszedł w 2004 roku, kiedy Jarno Trulli rządził na ulicach, zdobywając pole position i zwycięstwo, za co był chwalony przez wszystkich - prasa potrafi być cyniczna, ale gdy szedł na konferencję prasową, wszyscy byli na nogach. Do dnia dzisiejszego jest to jedyne zwycięstwo Trulliego w F1.
San Marino 2005 - Wspaniała walka z SchumimDo dzisiaj nadal dyskutuje się na temat walki pomiędzy Alonso i Schumacherem. Ferrari dobierało się do Renault, lecz Fernando wycisnął maksymalnie osiągi z R25 i jakoś zdołał odpierać ataki Niemca przez ostatnie 12 okrążeń. To była mistrzowska obrona i mocno zasłużone zwycięstwo.
Brazylia 2005 - Misja zakończonaTo może nie był najbardziej ekscytujący wyścig w roku, ale z pewnością zapewnił on spektakularny wynik. Alonso finiszował na trzeciej pozycji i zdobył swój pierwszy tytuł mistrza świata.
Japonia 2005 - Co za odrabianie strat!Okej, możecie być zaskoczeni, że ten wyścig znalazł się na liście (pamiętacie ostatnie okrążenie?), ale był to jeden z najwspanialszych występów Fernando. Deszczowa sesja kwalifikacyjna sprawiła, że startował z 16. pola, dzięki czemu mogliśmy podziwiać znakomite odrabianie strat, a w rezultacie miejsce na podium. To była ekscytująca jazda z kilkoma śmiałymi manewrami wyprzedzania, perełką był manewr na Schumacherze od zewnętrznej w sekcji 130R. To wymagało odwagi.
Chiny 2005 - Jesteśmy mistrzamiBędąc w walce z McLarenem o tytuł mistrzowski konstruktorów, Renault dało z siebie wszystko w ostatnim wyścigu, pokazując dominujące osiągi. Tajemnicza broń? Silnik RS25 V10 w specyfikacji ’E’, który został homologowany tylko na jeden weekend wyścigowy i był prawdopodobnie jednym z najmocniejszych silników F1 ery V10. Fernando odniósł zwycięstwo, natomiast Giancarlo finiszował na czwartej pozycji, zapewniając Renault pierwszy tytuł mistrza świata w klasyfikacji konstruktorów. Nikt nie zapomniał klasyki the Queen ’We are the Champions’ przez radio w wykonaniu Fernando. Naprawdę świetne wspomnienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz