niedziela, 6 marca 2011

Vettel o oponach Pirelli

Według opinii Sebastiana Vettela - i nie tylko jego - opony Pirelli zmuszą kierowców do dużo częstszych wizyt u swoich mechaników.

Włoski producent opon kilkakrotnie powtarzał już, że specjalnie przygotował szybciej zużywające sie opony niż ubiegłoroczne Bridgestony tak aby kierowcy pojawiali sie w pit-stopie więcej razy niż w roku 2010, a dokładniej 2 razy. Zdaniem urzędującego mistrza świata plan ten Pirelli wykonało z nawiązką ponieważ jak na razie niewykonalne jest nawet przejechanie wyścigu z 2 wizytami w boksie. Według Niemca obecnie wyścigi mogą wymuszać nawet czterokrotną zmianę kompletu kół.

Sebastian Vettel: "Opony bardzo się różnią w porównaniu do tych ubiegłorocznych, ale są takie same dla wszystkich. Sądzę, że ściganie się zmieni. Myślę, że obecnie jeden pit-stop jest nierealny, dwa również. Według mnie będą trzy lub cztery pit-stopy. Może to być bardzo interesujące. Pytanie brzmi czy jest to dobrze dla nas czy źle. Trudno teraz powiedzieć ponieważ musimy najpierw pojechać i zobaczyć jak będą wyglądały wyścigi. Poza tym mamy ruchome tylne skrzydło, które powinno odrobinę ułatwić nam wyprzedzanie. Jest wiele pytań, ale myślę, że prawdziwe odpowiedzi znajdziemy dopiero gdy zaczniemy sie ścigać."

Kierowca byczego teamu wyraził także swoją nadzieje na to, że KERS i ruchome tylne skrzydło nie spowodują wyprzedzania zbyt sztucznym.
"KERS jest takie samo dla wszystkich, więc tak naprawdę nie robi dużej różnicy. Tylne skrzydło to juz trochę inna historia, ponieważ można go używać tylko do ataku, a nie do obrony. Mam nadzieje, że nie uczyni to wyprzedzania zbyt łatwym, ponieważ będzie to zbyt sztuczne. Będziemy musieli zobaczyć."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz