Nowy dostawca opon w Formule 1 - firma Pirelli zdecydowała się wydać oświadczenie, jako odpowiedź na krytykę ze strony niektórych kierowców.
"Zwiększenie degradacji opon jest odpowiedzią na sugestie zespołów oraz organizatorów. To szansa, a nie problem dla sportu" - czytamy w oświadczeniu.
"Trzeba powiedzieć, że warunki podczas testów przedsezonowych nie są idealne, zarówno jeśli chodzi o temperatury, jak i nagumowanie nawierzchni".
"Mamy nadzieję, że najbliższe testy w Barcelonie będą okazją dla wszystkich kierowców do zweryfikowania opinii na temat naszych opon. Cały czas kontynuujemy współpracę z zespołami i poświęcamy wiele uwagi na analizowanie wskazówek, jakich nam udzielają".
W ostatnim czasie opony skrytykowali dwaj najlepsi kierowcy zeszłorocznych mistrzostw - Sebastian Vettel i Fernando Alonso.
"Po tym co widzieliśmy do tej pory, możemy powiedzieć, że zużycie jest bardzo duże i kierowcy będą zmuszeni do kilkukrotnych zmian opon w wyścigu. Myślę, iż to faworyzuje słabsze zespoły" - stwierdził Alonso.
"Opony degradują się zbyt szybko. Po 16 czy 17 okrążeniach są bezużyteczne. Problemem jest to, że one się niszczą bez względu na to jak mocno naciskasz i jaki masz styl jazdy" - dodał Vettel.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz