Według najnowszych doniesień z hiszpańskiego padoku, Grand Prix Bahrajnu nie odbędzie się w planowym terminie, ale też nie zostanie wykreślone z kalendarza 2011. Mówi się, że impreza zostanie przełożona i Sakhir ugości Formułę Jeden "jakoś" z końcem sezonu. Szefowie zespołów F1 spotkają się dziś, aby po raz kolejny omówić sprawę najbliższych dni [testy, GP]. Oficjalne decyzje mają zapaść jeszcze dziś.
Trudno dziś wskazać na optymistów planowego odbycia się GP Bahrajnu. Co więcej, wydaje się, że na odwołaniu wyścigu mocno zależy protestującym w Królestwie, świadomym wartości, jaką ma wyścig dla księcia Salmana bin Hamad Al Khalify. Jak mówi Hasan Dhani, jeden z demonstrantów:
"Powiązanie pomiędzy Formułą Jeden a tym [powstaniem] jest znaczne. Wyścig to marzenie księcia jeszcze z czasów dzieciństwa. Chce teraz negocjować, aby móc je realizować. Napawa mnie to smutkiem, bo jego własne marzenie jest mu cenniejsze niż potrzeby jego ludzi."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz