piątek, 18 lutego 2011

Jeśli nic się nie zmieni, odwołają GP Bahrajnu

Bernie Ecclestone stawia sprawę jasno - jeśli w przeciągu kilku najbliższych dni sytuacja w Bahrajnie nie ulegnie załagodzeniu, Formuła Jeden zrezygnuje z wyjazdu do Sakhir.


W Manamie, stolicy Bahrajnu, na sile przybierają antyrządowe demonstracje. Są ofiary i setki rannych. Zagraniczna prasa ostrzega: jest niebezpiecznie i nie zanosi się na szybkie zakończenie protestów.

Świat Formuły Jeden z niepokojem obserwuje wydarzenia w Bahrajnie. Coraz częściej słychać głosy nawołujące do natychmiastowego odwołania zaplanowanej na połowę marca inauguracji sezonu 2011 w Sakhir. Zapytany o możliwość zorganizowania Grand Prix w niespokojnym Bahrajnie Bernie Ecclestone odpowiada:

"Jeśli dalej będzie się to utrzymywało, odpowiedź brzmi 'nie'. Jeśli do środy nie nastąpi załagodzenie sytuacji, sądzę, że będziemy raczej zmuszeni odwołać [GP]. Dziś rano rozmawiałem z następcą tronu. Nie wie nic więcej niż wy cz ja sam. Monitorują rozwój sytuacji."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz