Kierowca Ferrari odniósł się do wypowiedzi tych ludzi, którzy - jak Niki Lauda - za błąd uznali rajdowy "wyskok" Roberta Kubicy w czasie testowej przerwy F1.
W wywiadzie udzielonym CNN Alonso powiedział:
"Musimy jakoś wyrzuć z siebie adrenalinę, a rajdy są dobrym treningiem z punktu widzenia kierowcy Formuły Jeden. Ja trenuję na rowerze codziennie, kilka tygodni temu wraz z moim kolegą wybraliśmy się na przejażdżkę i tuż przed nami przemknęła ciężarówka. Kilka metrów i doszłoby do wypadku. Nie da się wykluczyć ryzyka.”
Hiszpan mówi, że gdy tylko dowiedział się o wypadku Roberta Kubicy od razu postanowił przyjechać do szpitala w Pietra Ligure.
"To nie było wcale takie oczywiste czy Robert przeżyje. Starałem się dotrzeć do szpitala, aby dokładnie dowiedzieć się jakie są obrażenia. Teraz wraca do zdrowia i mamy nadzieję, że szybko go zobaczymy w Formule Jeden.”

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz