poniedziałek, 3 stycznia 2011

Zakochany Barrichello

Rubens Barrichello jest przekonany, że doskonała współpraca z zespołem Williamsa sprawi, iż FW33 będzie lepszą maszyną niż poprzedni samochód.

38-letni Brazylijczyk jest pełen optymizmu przed swoim dziewiętnastym sezonem w Formule 1. – Jestem optymistą, ponieważ widzę, że ekipa się rozwija, ale być może nie jestem właściwą osobą do pytania o takie rzeczy. Widzę tylko pozytywy i reaguję na złe sygnały – powiedział Brazylijczyk zapytany przez Autosport, czy ubiegłoroczne doświadczenia zaowocują w sezonie 2011 lepszymi wynikami.
Zdaniem „Rubinho”, kluczową sprawą dla przyszłorocznego układu sił będzie jak najlepsze wykorzystanie ogumienia Pirelli. – Nowy samochód jest agresywny, ale i tak wszystko będzie zależało od tego, kto wykona lepszą pracę jeśli chodzi o opony. To sprawa w rodzaju wóz albo przewóz – podkreślił Barrichello. – Opony Pirelli mogą sprawić fundamentalną zmianę pod względem aerodynamiki, więc cokolwiek się stanie, niektórym to pomoże, a innym nie.
Barrichello jest przekonany, że wielkim atutem stajni z Grove będzie system KERS. Podkreślił również, że w Williamsie czuje się doskonale, ponieważ ekipa w pełni wykorzystuje jego doświadczenie. – Nie chodzi o przytulanie i miłość, ale o wykonanie jak najlepszej pracy – zaznaczył. – Mówiąc szczerze, to udane małżeństwo. Dlatego jestem zakochany! To jest najlepszy okres w mojej karierze. Wszystkie zespoły, w których jeździłem wykorzystywały moje doświadczenie, ale nie tak dobrze jak Williams. Oni wysłuchują moich opinii i faktycznie działają. Mogą mieć poczucie, że coś jest do kitu, ale i tak to sprawdzają. I widać efekty. Wykonaliśmy kawał naprawdę dobrej roboty. Sam [Michael] posłuchał mnie i po wyścigu w Stambule zmieniliśmy charakterystykę tunelu aerodynamicznego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz