piątek, 14 stycznia 2011

Silni i zjednoczeni

Martin Whitmarsh zapewnia, że pomimo krążących pogłosek o rozdźwiękach w łonie FOTA, stowarzyszenie pozostaje silne i zjednoczone w wysiłkach, które mają na celu uatrakcyjnienie sportu.

Wydaje się, że FOTA wytraca swój impet z początków istnienia. Pomimo tego, Whitmarsh twierdzi, że tarcia związane z porozumieniem ograniczającym koszty (Resource Restriction Agreement) nie są sygnałem podziału czy wręcz rozłamu stowarzyszenia. Zapewnił też, że FOTA dba o interesy małych zespołów, potwierdzając jednocześnie, że HRT nie jest już członkiem stowarzyszenia.
– HRT nie wypełniło swoich członkowskich obowiązków związanych ze składkami – wyjaśnił Anglik Autosportowi. – Czytałem w mediach, że część personelu HRT opowiada, iż FOTA zaniedbuje interesy małych zespołów. Chciałbym się do tego odnieść, zwracając uwagę na to, co powiedział w tym tygodniu Tony Fernandes, który podkreśla znaczenie i wartość członkostwa w FOTA.
– Patrząc w przyszłość, myślę, że FOTA nadal będzie odgrywać bardzo ważną rolę w kluczowych i trwających procesach, które mają sprawić, że F1 będzie bezpieczna, niezbyt uciążliwa dla naturalnego środowiska, atrakcyjna dla tradycyjnych i nowych mediów, a nade wszystko przyjazna dla kibiców – dodał Whitmarsh. – Jestem przekonany, że uda nam się osiągnąć te cele, pracując wspólnie z FOM i FIA, które podzielają nasze ambicje. Formuła 1 jest wspaniałym sportem i wszyscy członkowie FOTA są w stanie godzić wzajemną rywalizację z dążeniem do tego, aby F1 świetnie prosperowała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz