Dany Bahar, prezes Group Lotus, przyznał, że ambicją jego firmy jest przejęcie w najbliższych latach kontroli nad Lotus Renault GP.
Obecnie Malezyjczycy posiadają 50 procent udziałów w stajni z Enstone. Drugą połowę dysponuje Genii Capital, ale to ma się zmienić. – Nasz styl prowadzenia interesów oznacza, że ostatecznie sami chcielibyśmy kontrolować zespół – powiedział w Autosporcie Dany Bahar. – To taka sama droga – zaczynasz w jakimś miejscu, a potem powoli przejmujesz kontrolę. Nie bylibyśmy długoterminowo w F1 tylko jako sponsor teamu.
Bahar zaznaczył, że Lotus dysponuje odpowiednimi finansami, aby z sukcesami rywalizować na wyścigowych torach. – Nie wchodzilibyśmy do F1 bez wsparcia akcjonariuszy, banków oraz inwestorów – dodał. – Bez tego nierozsądne byłoby podejmowanie tak ambitnych planów, jak ten.
Także Gerard Lopez, szef Genii Capital, zapewnił, że jego firma będzie długoterminowo zaangażowana w projekt. – Nie ma jakichś ram czasowych. Jest szansa, aby w przyszłości rozwinąć nasze partnerstwo. Dyskutowanie o tym, nawet pomiędzy sobą, jak świat będzie wyglądał za pięć lat jest niezwykle trudne. Nie byłbym zaskoczony, gdyby w przyszłości było inaczej, ale na tym etapie sprawy mają się dobrze. Jesteśmy zaangażowani długoterminowo – powiedział.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz